Przejdź do treści
WARSZAWA 05.06.2024
TRENING REPREZENTACJI POLSKI--- POLISH FOOTBALL NATIONAL TEAM TRAINING SESSION IN WARSAW
MICHAL PROBIERZ
FOT. PIOTR KUCZA/400mm.pl

Publicystyka

Odwagi selekcjonerze! To idzie młodość!

Brak Roberta Lewandowskiego w składzie reprezentacji Polski na mecz z Holandią sprawił, że dyskusja o tym, kto zajmie miejsce w ataku trwała od dobrych kilku dni. Jeden czy dwóch? Adam Buksa czy Krzysztof Piątek? Karol Świderski czy Sebastian Szymański? A może Kacper Urbański?!

Paweł Gołaszewski

Fot. Piotr Kucza/400mm.pl

Powołanie tego ostatniego na czerwcowe zgrupowanie było największą niespodzianką. Młody, zdolny, regularnie grający w Bolonii, ale przede wszystkim odważny, dobrze wyszkolony technicznie, kreatywny – takie atrybuty najlepiej opisują wychowanka Lechii Gdańsk.

W meczach towarzyskich Urbański błysnął formą. Wszedł dwukrotnie w trudnych momentach. Najpierw już w szóstej minucie musiał zastąpić Arkadiusza Milika z Ukrainą. Trzy dni później również przedwcześnie pojawił się na murawie, tym razem w miejsce Roberta Lewandowskiego.

25

meczów w Bolonii rozegrał w tym sezonie Urbański. Zaliczył w nich jedną asystę.

Za oba te spotkania najmłodszy reprezentant Polski powołany na Euro 2024 dostał ode mnie dość wysokie noty. „Wysłał kolejny sygnał, że nie jedzie na Euro tylko po zbieranie doświadczenia, ale będzie realną alternatywą do gry w ofensywie” – pisałem po spotkaniu z Turcją. W czerwcowych meczach, spośród piłkarzy, którzy zagrali w obu sparingach, był najlepszym Orłem obok Nicoli Zalewskiego.

Problemy zdrowotne Lewandowskiego, znak zapytania przy dyspozycji Karola Świderskiego i nieudany występ Krzysztofa Piątka z Turcją sprawiły, że Urbański jest dzisiaj głównym kandydatem do gry obok, a w zasadzie tuż za Adamem Buksą. Bo właśnie on to ma, czyli świetnie potrafi łączyć napastnika z pomocnikami, a kiedy trzeba to umie wbiec w tempo w pierwszą linię.

FOT. PIOTR KUCZA/400mm.pl

Jeśli Urbański zacznie mecz na ławce, to zrozumiem Michała Probierza. Doświadczenie i obycie z wielkimi imprezami są mu kompletnie obce, więc selekcjoner spokojnie się wybroni z tej decyzji. Z drugiej strony fantazja i brak kompleksów piłkarza Bolonii mogłyby biało-czerwonym bardzo pomóc w starciu z Holendrami. Młodość? To akurat atut, bo w dwóch ostatnich imprezach mistrzostw Europy, akurat młodzi byli naszymi bardzo jasnymi punktami. Mam na myśli Bartosza Kapustkę w 2016 roku oraz Kacpra Kozłowskiego pięć lat później. Teraz do grona diamencików powinien dołączyć Urbański.

guest
0 komentarzy
Wbudowane opinie
Zobacz wszystkie komentarze

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 29/2024

Nr 29/2024