Wojciech Szczęsny wystąpi w ćwierćfinałowym meczu Ligi Europy od pierwszej minuty. Jest zdrowy, wypoczęty i gotowy.
Szczęsny zagra ze Sportingiem. (fot. SportPhoto24/400mm.pl)
Przed tygodniem reprezentant Polski przyprawił kibiców o chwile grozy. Podczas starcia ze Sportingiem złapał się za klatkę piersiową, a niedługo później – już w pierwszej połowie spotkania – opuścił murawę. Miał kłopot z oddychaniem.
Golkiper został dokładnie przebadany. Wyniki nie wykazały nic niepokojącego, zagrażającego jego funkcjonowaniu i uprawianiu sportu. Mimo to, w niedzielnej rywalizacji ligowej z Sassuolo między słupkami bramki Starej Damy stanął Mattia Perin. Szczęsny zasiadł na ławce rezerwowych.
Dziś, przy okazji rewanżu ze Sportingiem, Polak wróci jednak do gry. Podczas konferencji prasowej potwierdził to Massimiliano Allegri. – Szczęsny wróci do podstawowego składu – ogłosił Włoch.
W pierwszej części ćwierćfinałowego dwumeczu Juventus wygrał 1:0. Szczęsny – który w bieżącym sezonie zachował 17 czystych kont – ma mu pomóc w uzyskaniu awansu do półfinału.
Boniek ocenił Lecha i Jagiellonię. Nie szczędził mocnych słów
Zbigniew Boniek dosadnie podsumował mecze Lecha i Jagiellonii w Europie. —Absolutnie nie mogę tego zrozumieć, dlaczego Jagiellonia i Lech dają prezenty rywalom w Europie w postaci łatwo traconych bramek po banalnych błędach — komentował na łamach Polsatu Sport, były prezes PZPN.
Nie tylko Lech i Jagiellonia. Tak spisali się Polacy w Lidze Europy i Lidze Konferencji
Za nami trzecia seria gier fazy zasadniczej w Lidze Europy oraz druga kolejka w Lidze Konferencji. Którzy Polacy mieli w czwartek powody do radości, a którzy schodzili z boiska z zwieszonymi głowami?
Timur Tutierow po meczu z Lechem: „Miałem gęsią skórkę”
Lech Poznań zremisował w czwartek z Sunderlandem 1:1 w meczu trzeciej kolejki fazy zasadniczej Ligi Europy. Rywalizacja w Wielkopolsce miała szczególny smak dla gracza przyjezdnych – Timura Tutierowa.
Adrian Siemieniec po meczu z Anderlechtem: „Pierwsze trafienie trochę wybiło nas z rytmu”
Jagiellonia Białystok przegrała z RSC Anderlecht 0:3 w trzeciej serii gier Ligi Europy. Podobnie jak w meczu z Olympiakosem Pireus, spory wpływ na wynik miały błędy i niezrozumiałe decyzje piłkarzy z Podlasia.