ŁKS Łódź rozstał się ze swoim dotychczasowym trenerem. Wojciech Stawowy mimo świetnych wyników notowanych na początku tego sezonu nie będzie dalej sprawował funkcji opiekuna pierwszej drużyny Rycerzy Wiosny.
Stawowy wylądował na lodzie (fot. 400mm.pl)
Już od kilku tygodni spekulowano w kontekście dalszej przyszłości Wojciecha Stawowego. W łódzkim środowisku mówiono, że Derby Łodzi będą decydujące dla szkoleniowca. Niestety ŁKS zremisował z Widzewem 2:2 co oznaczało, że Stawowy pożegna się z Rycerzami Wiosny. Tak też się stało, władze ŁKS oficjalnie potwierdziły zakończenia współpracy z trenerem, umowę ważną do 2022 roku rozwiązano za porozumieniem stron.
Stawowy objął ŁKS na początku 2020 roku i podjął się misji utrzymania łódzkiego zespołu po serii niepowodzeń Kazimierza Moskala. ŁKS spadł z elity, Stawowy pozostał na stanowisku i powierzono mu zadanie powrotu do Ekstraklasy.
Początek sezonu miał świetny. ŁKS gromił rywali w hurtowych liczbach i wyrobił sobie pokaźną przewagę nad resztą stawki, później drużynę nawiedził kryzys który trwa do dziś. ŁKS roztrwonił całą przewagę w tabeli i nie potrafi wrócić na szczyt tabeli 1.ligi.
Wraz ze Stawowym obóz ŁKS opuszcza również jego asystent Thomas Roland. W niedługiej przyszłości klub zaprezentuje nowego szkoleniowca.
Lechia Gdańsk przechodzi trudny okres po spadku z PKO BP Ekstraklasy. Wygląda jednak na to, że klub może zostać wzmocniony dużymi pieniędzmi za jednego ze swoich piłkarzy.
Grzegorz Koprukowiak: W futbolu musisz być fanatykiem
– Jeśli marzysz o pracy w skautingu, musisz być fanatykiem futbolu. Jako licealista, nie mając jeszcze prawa jazdy, potrafiłem wybrać się busem na drugi koniec Polski, żeby obejrzeć mecz juniorów młodszych i zanotować kilka nazwisk. Innym razem pojechałem spotkać się z trenerem NBA Dickiem Helmem, żeby opowiedział mi o sposobach atakowania i gry bez piłki w swojej dyscyplinie. Obecnie potrafię wstać o piątej rano, żeby jeszcze raz obejrzeć danego zawodnika i upewnić się, że dobrze go oceniłem – opowiada w rozmowie z „PN” Grzegorz Koprukowiak, który przez ostatni rok odpowiadał za politykę transferową Odry Opole.
Kolejny piłkarz żąda odejścia z Lechii! Urfer stawia sprawę jasno
Bohdan Wjunnyk jest chętny na przenosiny do zdobywcy pucharu Portugalii, czyli SCU Torreense. W tym momencie jednak do przeprowadzenia transakcji brakuje zgody właściciela Lechii.