Jak bić rekordy, to z przytupem. Właśnie z takie założenia wyszedł Leo Messi, który we wtorkowy wieczór został najlepszym strzelcem w historii Ligi Mistrzów. Piłkarz Barcelony podczas starcia z APOEL-em Nikozja (4:0) zdobył trzy gole i pobił osiągnięcie słynnego Raula Gonzaleza.
Leo Messi na pewno nie powiedział jeszcze ostatniego słowa
Messi ma aktualnie na swoim koncie 74 trafienia w tych elitarnych rozgrywkach. Wszystkiego dokonał w zaledwie 91. spotkaniach. Kolejni na liście wszech czasów mogą się już pochwalić nieco gorszą średnią. Wspomniany Raul swoje 71 goli zdobył w 142 meczach, natomiast Cristiano Ronaldo strzelił 70 bramek, ale w 107 występach.
Można w ciemno zakładać, że Argentyńczyk nie powiedział jeszcze ostatniego słowa, jeśli chodzi o gole w Lidze Mistrzów. Osiągnięcie będzie śrubowane, a on sam na pewno będzie nękany przez Ronaldo. Na dzisiaj jednak, rekord należy do piłkarza Barcelony.
Co ważne, Messi przed kilkoma dniami pobił inne osiągnięcie. Podczas ligowego meczu z Sevillą także zaliczył on hat-tricka i został najlepszym strzelcem w historii Primera Division.
Wraca sprawa zachowania Prestianniego. UEFA podjęła decyzję
W 1/16 finału tej edycji Ligi Mistrzów doszło do spięcia Viniciusa z Gianluką Prestiannim, w którym ten drugi miał znieważyć Brazylijczyka. Zapadła ostateczna decyzja w tej sprawie.