Luis Enrique przeszedł do historii! Dołączył do elitarnego grona trenerów
PSG obroniło trofeum Ligi Mistrzów, a Luis Enrique osiągnął coś, czego dokonało wcześniej zaledwie kilku trenerów w historii futbolu.
Za nami finał Ligi Mistrzów, który był jednocześnie kulminacyjnym momentem całego sezonu klubowego w Europie. Po niezbyt emocjonującym spotkaniu i serii rzutów karnych triumfowało Paris Saint-Germain, które obroniło tytuł mistrza Europy.
PSG było jedną z najbardziej efektownie grających drużyn całego sezonu. Paryżanie imponowali stylem, płynnością gry i konsekwencją w realizacji założeń taktycznych. Głównym architektem tego sukcesu pozostaje Luis Enrique.
Hiszpański szkoleniowiec pracuje w Paryżu od trzech lat i już zdążył zapisać się w historii klubu. To właśnie pod jego wodzą PSG po raz pierwszy sięgnęło po Ligę Mistrzów przed rokiem, a teraz dokonało jeszcze trudniejszej sztuki, skutecznie broniąc trofeum.
Dzięki tegorocznemu triumfowi Luis Enrique dołączył do bardzo elitarnego grona trenerów, którzy wygrali Ligę Mistrzów rok po roku. Wcześniej podobnym osiągnięciem mógł pochwalić się Zinedine Zidane z Realem Madryt.
Dla Enrique był to już trzeci triumf w tych rozgrywkach. Pierwszy raz wygrał Ligę Mistrzów w 2015 roku jako trener Barcelony, a dwa kolejne tytuły zdobył z Paris Saint-Germain.
Tym samym Hiszpan awansował na drugie miejsce w klasyfikacji najbardziej utytułowanych trenerów w historii Ligi Mistrzów. Z trzema triumfami zrównał się między innymi z Pepem Guardiolą i Zinedine’em Zidane’em.
Liderem tego zestawienia pozostaje Carlo Ancelotti, który aż pięciokrotnie wygrywał najważniejsze klubowe rozgrywki w Europie. Włoch dwa razy triumfował z Milanem i trzy razy z Realem Madryt, pozostając najbardziej utytułowanym trenerem w historii Ligi Mistrzów.
1 Komentarz
najstarszy
najnowszyoceniany
Wbudowane opinie
Zobacz wszystkie komentarze
Nika
31 maja, 2026 14:06
Arabowie wiedzą jak za pieniądze z ropy zrobić z białych klaunów w ich cyrku.
Wskaźniki sprzedaży zwariowały. Tak kibice Arsenalu odpowiedzieli na spudłowany rzut karny Gabriela w finale Ligi Mistrzów
W sobotnim finale Ligi Mistrzów Arsenal musiał uznać wyższość Paris Saint-Germain po serii rzutów karnych. Jednym z piłkarzy Kanonierów, którzy nie wykorzystali jedenastki, był środkowy obrońca, Gabriel Magalhaes. Fani świeżo upieczonych mistrzów Anglii postanowili wesprzeć Brazylijczyka w nietypowy sposób.
Niechlubny rekord. Drużyna Artety zapisała się w historii
W sobotni wieczór Paris Saint-Germain po konkursie rzutów karnych pokonało Arsenal w finale Ligi Mistrzów. Nigdy wcześniej finalista tych rozgrywek nie zanotował tak niskiego posiadania piłki jak Kanonierzy w tym spotkaniu.
Ten karny zadecydował o triumfie PSG! Koszmarny strzał Gabriela [WIDEO]
Gabriel Magalhaes zmarnował decydującą "jedenastkę" w serii rzutów karnych podczas finału Ligi Mistrzów pomiędzy PSG i Arsenalem. Brazylijczyk nie trafił nawet w bramkę.
Arabowie wiedzą jak za pieniądze z ropy zrobić z białych klaunów w ich cyrku.