Wskaźniki sprzedaży zwariowały. Tak kibice Arsenalu odpowiedzieli na spudłowany rzut karny Gabriela w finale Ligi Mistrzów
W sobotnim finale Ligi Mistrzów Arsenal musiał uznać wyższość Paris Saint-Germain po serii rzutów karnych. Jednym z piłkarzy Kanonierów, którzy nie wykorzystali jedenastki, był środkowy obrońca, Gabriel Magalhaes. Fani świeżo upieczonych mistrzów Anglii postanowili wesprzeć Brazylijczyka w nietypowy sposób.
Do rozstrzygnięcia wielkiego finału Ligi Mistrzów w Budapeszcie potrzebne były rzuty karny. W podstawowym czasie gry padł bowiem remis 1:1, niczego nie zmieniła również dogrywka. W piątej serii piłkę na wapnie ustawił Gabriel, który uderzył nad poprzeczką, co przesądziło o drugim z rzędu triumfie PSG.
Był to wielki cios dla całej społeczności Arsenalu i dla samego zawodnika, który przez cały sezon był filarem defensywy i niekwestionowanym liderem drużyny Mikela Artety. Kibice The Gunners doszli do wniosku, że w związku z tym niepowodzeniem 28-latek jak nigdy wcześniej potrzebuje ich wsparcia.
Jak informuje brytyjski portal The Athletic, po wydarzeniach z sobotniego finału Champions League sprzedaż koszulek Gabriela wzrosła aż o 350%. W minionej edycji najbardziej prestiżowych europejskich rozgrywek Brazylijczyk opuścił tylko trzy spotkania, a biorąc pod uwagę tylko fazę pucharową, grał wszystko od deski do deski.
Były zawodnik Lille dołożył także niemałą cegiełkę do pierwszego od 2004 roku zwycięstwa Kanonierów w Premier League. Na wszystkich frontach sezonu 2025/26 rozegrał łącznie 51 meczów. Strzelił w nich 4 gole i zanotował 5 asyst.
Zapracował tym samym na miejsce w kadrze reprezentacji Brazylii, która pod wodzą Carlo Ancelottiego będzie walczyć o sukces na mundialu w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Meksyku. (JG)
Źródło: nytimes.com/athletic, Transfer News Live, x.com