To oni awansują do Ligi Mistrzów? Statystycy podali prawdopodobny skład
Za nami półmetek tegorocznych kwalifikacji do europejskich pucharów. Od wtorku rozpocznie się rywalizacja w 3. rundzie, a do końca miesiąca poznamy finalny skład kolejnej edycji Ligi Mistrzów.
W najważniejszych europejskich rozgrywkach do poznania ostatecznego składu pozostały już tylko dwie rundy. Dla polskich kibiców najbardziej istotnym faktem jest, że Lech Poznań wciąż ma szanse na historyczny awans.
Jednak, aby móc urzeczywistnić swoje marzenia o UEFA Champions League, Kolejorz musi wyeliminować giganta serbskiej piłki- Crvenę Zvezdę. O diametralnej różnicy między oboma klubami świadczy chociażby fakt, że nowy zawodnik Marko Arnautović będzie zarabiał aż milion euro za sezon. Na radarze Cvreny jest również inny znany gracz – Dusan Tadić, który miałby zarabiać aż dwa miliony euro.
Nic zatem dziwnego, że Serbowie są faworytem w dwumeczu z Lechem, ale też i do wejścia do Ligi Mistrzów. Statystycy portalu „Football Meets Data” wyliczyli ich szanse na 39%. Jest to ósmy wynik licząc wszystkie drużyny, również te ze ścieżki niemistrzowskiej. Faworytem jednak jest Celtic a ich szanse wyliczono na 74%.
📊 10 teams with highest probability to end up in the league stage of 🔵 UEFA Champions League (as of 2 Aug):
Na szczęście większość tego typu prognoz się nie sprawdza. Co tam robią w tym zestawieniu BEN albo CEL? A gdzie LPO? Przecież to MP! Czy chociażby CZV? Cyrk piłkarski zatacza coraz większy okrąg.
Wskaźniki sprzedaży zwariowały. Tak kibice Arsenalu odpowiedzieli na spudłowany rzut karny Gabriela w finale Ligi Mistrzów
W sobotnim finale Ligi Mistrzów Arsenal musiał uznać wyższość Paris Saint-Germain po serii rzutów karnych. Jednym z piłkarzy Kanonierów, którzy nie wykorzystali jedenastki, był środkowy obrońca, Gabriel Magalhaes. Fani świeżo upieczonych mistrzów Anglii postanowili wesprzeć Brazylijczyka w nietypowy sposób.
Niechlubny rekord. Drużyna Artety zapisała się w historii
W sobotni wieczór Paris Saint-Germain po konkursie rzutów karnych pokonało Arsenal w finale Ligi Mistrzów. Nigdy wcześniej finalista tych rozgrywek nie zanotował tak niskiego posiadania piłki jak Kanonierzy w tym spotkaniu.
Na szczęście większość tego typu prognoz się nie sprawdza. Co tam robią w tym zestawieniu BEN albo CEL? A gdzie LPO? Przecież to MP! Czy chociażby CZV? Cyrk piłkarski zatacza coraz większy okrąg.