Bukari szaleje w Serbii. Znów zdobył bramkę [WIDEO]
Osman Bukari jest jednym z największych transferowych rozczarowań w historii Ekstraklasy. Widzew Łódź zdecydował się wypożyczyć Ghańczyka do Crvenej Zvezdy Belgrad, a ten zaczyna tam odzyskiwać formę.
Z Bukarim przy Alei Piłsudskiego wiązano bardzo duże nadzieje. Widzew zapłacił za niego pięć i pół miliona euro, co stanowi rekord ligi. Skrzydłowy z Afryki kompletnie nie spełnił jednak pokładanych w nim oczekiwań. W barwach RTS-u rozegrał zaledwie osiem spotkań, nie zdobył ani jednej bramki i nie zanotował żadnej asysty. Zasłynął natomiast tym, że… rozdawał fankom Łodzian kwiaty z okazji Dnia Kobiet.
Tego lata Widzew postawił na 27-latku krzyżyk i wysłał go na wypożyczenie z opcją wykupu do Crvenej Zvezdy Belgrad, gdzie w przeszłości skrzydłowy już występował i radził sobie naprawdę dobrze. Wygląda na to, że powrót na stare śmieci posłużył Bukariemu. Po trzech pierwszych występach Ghańczyk ma już bowiem na koncie dwie bramki i asystę.
W środę skrzydłowy dołożył cegiełkę do wysokiego zwycięstwa mistrza Serbii nad północnoirlandzkim Larne. Crvena Zvezda ograła w dwumeczu niżej notowanego rywala aż 9:0 i zameldowała się w III rundzie kwalifikacji Champions League. (FT)
Tymczasem 🇬🇭Osman Bukari ponownie zdobywa bramkę – tym razem w kwalifikacjach Ligi Mistrzów.
🇬🇭Ghańczyk zabawił się w polu karnym przeciwnika. Po trzech meczach ma na koncie 2 gole i 1 asystę.