Tyle Lech i Górnik mogły zarobić za awans do fazy ligowej Champions League. Kosmiczne pieniądze
Lech Poznań i Górnik Zabrze pożegnały się już z marzeniami o awansie do fazy zasadniczej Ligi Mistrzów. Koło nosa przeszły im kolosalne środki, które mogły zasilić klubowe budżety.
Kolejorz w kompromitującym stylu roztrwonił w środę wypracowaną w pierwszym spotkaniu z Aarhus GF przewagę i pożegnał się z eliminacjami Chamions League. Duńczycy odrobili trzybramkową stratę, a następnie doprowadzili do dogrywki i konkursu rzutów karnych, w którym okazali się lepsi od podopiecznych NielsaFrederiksena. Blamaż Kolejorza zapisał się bez wątpienia w historii największych wpadek polskich zespołów w europejskich pucharach.
Wstydzić nie ma się za to zdecydowanie czego Górnik Zabrze, który co prawda musiał uznać w dwumeczu wyższość Fenerbahce, ale pokazał się z naprawdę dobrej strony. Na wyjeździe drużyna MichalaGasparika przegrała 0:1, a przy Roosevelta padł remis 1:1.
Tym samym po raz kolejny zabraknie polskiego przedstawiciela w fazie ligowej Ligi Mistrzów. Koło nosa Lechowi i Górnikowi przejdą gigantyczne pieniądze. Już za sam awans do fazy ligowej LM UEFA przewiduje bowiem premię w wysokości 18,62 mln euro (80,51 mln zł). Z kolei zespoły, które dotrą do IV rundy kwalifikacji, mogą liczyć na 4,29 mln euro (18,55 mln zł).
Na ten moment Lech i Górnik mają zagwarantowane po 550 tys. euro (2,4 mln zł) za udział w III fazie kwalifikacji Ligi Europy. Awans do fazy ligowej tych rozgrywek oznacza premię w wysokości 4,31 mln euro, a gra w Lidze Konferencji zapewniłaby 3,17 mln euro. (FT)
2 komentarzy
najstarszy
najnowszyoceniany
przemek
30 lipca, 2026 10:44
Liga konferencji to jest poziom naszej ogorkowo-bananowej ligi.
To już „enty” komentarz o polskiej lidze mówiący, że jest ona ogórkowo bananowa. Komentarz rzecz jasna od kibiców.
Dziwne, że tego nie chcą powiedzieć trenerzy, eksperci i dziennikarze. Ktoś tu nas robi w bambuko.
Liga konferencji to jest poziom naszej ogorkowo-bananowej ligi.
To już „enty” komentarz o polskiej lidze mówiący, że jest ona ogórkowo bananowa. Komentarz rzecz jasna od kibiców.
Dziwne, że tego nie chcą powiedzieć trenerzy, eksperci i dziennikarze. Ktoś tu nas robi w bambuko.