Po zwycięstwie 4:0 z Rudarem Pljevlja Stanislav Levy, opiekun Śląska Wrocław powiedział, że ten mecz przekonał go, że jego zespół potrzebuje wzmocnień.
– Rozpoczęliśmy ten mecz bardzo dobrze, tak jak sobie zaplanowaliśmy. Strzeliliśmy dwa gole, graliśmy na dwa, trzy kontakty szybko. Pierwsze 20 minut było znakomite. Potem już nie byłem tak zadowolony. Zaczęliśmy kombinować, było dużo strat w środku boiska. Druga część pierwszej połowy była słaba i rozmawialiśmy o tym w przerwie. Druga połowa była pod naszą kontrolą mogliśmy strzelić więcej goli – mówił opiekun Śląska.
– Ten wynik daje nam duże szanse na awans do kolejnej rundy. Prawdą jest jednak, że przed kolejnymi meczami potrzebujemy wzmocnień, transfery są po prostu konieczne. I nie chodzi tylko o defensywę. Mam swoje typy piłkarzy, ale o wszystkim zdecydują właściciele. Wiem, jak trudny będzie to sezon, czego potrzebujemy, żeby osiągnąć sukces w ekstraklasie, w pucharach czy w Pucharze Polski.
Boniek ocenił Lecha i Jagiellonię. Nie szczędził mocnych słów
Zbigniew Boniek dosadnie podsumował mecze Lecha i Jagiellonii w Europie. —Absolutnie nie mogę tego zrozumieć, dlaczego Jagiellonia i Lech dają prezenty rywalom w Europie w postaci łatwo traconych bramek po banalnych błędach — komentował na łamach Polsatu Sport, były prezes PZPN.
Nie tylko Lech i Jagiellonia. Tak spisali się Polacy w Lidze Europy i Lidze Konferencji
Za nami trzecia seria gier fazy zasadniczej w Lidze Europy oraz druga kolejka w Lidze Konferencji. Którzy Polacy mieli w czwartek powody do radości, a którzy schodzili z boiska z zwieszonymi głowami?
Timur Tutierow po meczu z Lechem: „Miałem gęsią skórkę”
Lech Poznań zremisował w czwartek z Sunderlandem 1:1 w meczu trzeciej kolejki fazy zasadniczej Ligi Europy. Rywalizacja w Wielkopolsce miała szczególny smak dla gracza przyjezdnych – Timura Tutierowa.
Adrian Siemieniec po meczu z Anderlechtem: „Pierwsze trafienie trochę wybiło nas z rytmu”
Jagiellonia Białystok przegrała z RSC Anderlecht 0:3 w trzeciej serii gier Ligi Europy. Podobnie jak w meczu z Olympiakosem Pireus, spory wpływ na wynik miały błędy i niezrozumiałe decyzje piłkarzy z Podlasia.