Kontuzja może pokrzyżować plany bramkarzowi Legii. Był bliski przejścia do innego klubu z Ekstraklasy
Gabriel Kobylak, rezerwowy bramkarz Legii Warszawa, był o krok od dołączenia do innego ekstraklasowego klubu, ale uraz kolana może sprawić, że cała operacja zakończy się fiaskiem.
Legia Warszawa niedawno ogłosiła pozyskanie Ivana Brkicia z Motoru Lublin. Obecność w kadrze Wojskowych Otto Hindricha sprawia, że pozycja bramkarza jest dobrze obsadzona.
Nie było żadną tajemnicą, że w związku z tym na poszukanie nowych wyzwań chciał zdecydować się rezerwowy golkiper stołecznego zespołu, Gabriel Kobylak.
Jak przekazał portal Meczyki.pl, 24-latek był bliski osiągnięcia porozumienia z GKS-em Katowice, ale doznał kontuzji kolana i uszkodził łąkotkę. Konieczna była interwencja chirurgiczna, a jej konsekwencją będzie kilkutygodniowa przerwa.
🚨 Gabriel Kobylak był blisko porozumienia z GKS-em Katowice, ale przytrafiła się kontuzja kolana (łąkotka) i potrzebny był zabieg. Bramkarza czeka kilka tygodni przerwy. Pytanie, czy temat może jeszcze wrócić.
Obecnie więc jego przyszłość pozostaje niewiadomą i trudno stwierdzić, czy temat przenosin do GieKSy odżyje, gdy wróci do zdrowia.
Gabriel Kobylak w minionym sezonie rozegrał 8 meczów, z czego tylko dwa w pierwszym zespole Legii – w Lidze Konferencji przeciwko Lincoln Red Imps i w STS Pucharze Polski przeciwko Pogoni Szczecin.
Portal dodał również, że w najbliższych dniach Legia oficjalnie ogłosi pozyskanie Łukasza Zjawińskiego z Polonii Warszawa. (JG)
Fredi Bobić i spółka pracują nad letnim oknem transferowym. Jednym z zawodników, którzy mogą trafić na Łazienkowską, jest Norbert Szendrei z Zalaegerszegi TE FC.
Piłkarz Wisły zapewnia przed powrotem do Ekstraklasy. „Mamy bardzo silny skład”
Kilka dni po zakończeniu mundialu w Ameryce Północnej wróci do gry Ekstraklasa. Znów w elicie będziemy oglądali Wisłę Kraków czy Śląsk Wrocław. Jedna z gwiazd Białej Gwiazdy zapewnia, że kadra ich drużyny już teraz jest bardzo silna.