– Gdybym musiał kogoś motywować na taki mecz, to musiałbym odejść – powiedział Diego Simeone przed wieczornym meczem z Realem Madryt. Jego podopieczni stoją przed bardzo trudnym zadaniem, ponieważ jeśli chcą zagrać w finale Champions League, to muszą odrobić trzy gole straty z pierwszego spotkania.
Diego Simeone wie, że na takie mecze nie musi specjalnie motywować swoich piłkarzy (fot. Reuters)
Argentyńczyk wie, że o awans do finału będzie niezwykle trudno, jednak nie zamierza się poddawać. – Mecz z takim rywalem i to na takim etapie rozgrywek wymaga od nas tego, byśmy dali z siebie absolutnie wszystko. Jestem pewny, że moi piłkarze są w stanie rozegrać wielki mecz – stwierdził Simeone na konferencji prasowej.
Trener Atletico został w trakcie spotkania z dziennikarzami zapytany o kwestie odpowiedniego zmotywowania zawodników. Na pytanie, czy puścił drużynie wideo z pamiętnym zwycięstwem w derbach sprzed dwóch lat (4:0), Simeone odparł: – Przy okazji takich spotkań motywacja pojawia się od razu po wstaniu rano z łóżka – powiedział.
– Nie uważam, by spotkanie, które nas czeka miało być szczególnie podobne do jakieś innego, rozgrywanego w przeszłości. Każdy mecz jest inny. Zmierzymy się z przeciwnikiem, który pokonał nas niedawno 3:0, pokonał nas w lidze i dwóch finałach Champions League. To wiadoma sprawa, że czeka nas bardzo trudne wyzwanie – zakończył.
Rewanżowe starcie pomiędzy Atletico i Realem rozpocznie się o godzinie 20:45.
Tą bramką Bayern pożegnał się z Ligą Mistrzów [WIDEO]
PSG zameldowało się w wielkim finale Ligi Mistrzów, remisując z Bayernem 1:1 i wygrywając tym samym dwumecz. Zobacz nagranie z honorowego trafienie Harry’ego Kane’a.
Bayernowi podcięto skrzydła! Tylko Neuer i Kimmich na plus [OCENY]
Bayern Monachium dzisiaj zremisował 1:1 z PSG, ale w dwumeczu przegrał 5:6 i odpadł z Ligi Mistrzów. Jak oceniliśmy piłkarzy z Monachium po tym spotkaniu?
PSG melduje się w finale Ligi Mistrzów! Hit nie dał tyle emocji co chcieliśmy
Paris Saint-Germain zremisowało z Bayernem rewanż i wkrótce zagra z Arsenalem w finale Ligi Mistrzów. Spotkanie w Bawarii rozczarowało kibiców, którzy liczyli na widowisko na poziomie pierwszego meczu sprzed tygodnia.