Na czwartkowy wieczór zaplanowano cztery ćwierćfinały Ligi Europy i cztery ćwierćfinały Ligi Konferencji Europy. Na co warto zwrócić szczególną uwagę?
Milik może wystąpić w meczu ze Sportingiem.
Po pierwsze – na starcie Lecha Poznań z Fiorentiną. Szerzej piszemy o nim w osobnym tekście, który można przeczytać tutaj.
Po drugie – na możliwe rywalizacje Polaków. W Lidze Europy Feyenoord Sebastiana Szymańskiego zmierzy się z Romą Nicoli Zalewskiego. W Lidze Konferencji Gent Kamila Piątkowskiego podejmie natomiast West Ham Łukasza Fabiańskiego. Golkiper nie ma jednak dużych szans na występ, w europejskich pucharach David Moyes stawia na Alphonse’a Areolę.
Po trzecie – na inne potencjalne występy piłkarzy pochodzących znad Wisły. Juventus Wojciecha Szczęsnego i Arkadiusza Milika stanie w szranki ze Sportingiem.
Po czwarte – na potyczkę Manchesteru United z Sevillą. Jak gospodarze poradzą sobie bez kontuzjowanego Marcusa Rashforda? Czy goście pozostaną niepokonani pod wodzą Jose Luisa Mendilibara?
Tak prezentuje się pełny rozkład jazdy na czwartkowy wieczór:
Feyenoord – Roma (LE, 18:45) Bayer Leverkusen – Royale Union SG (LE, 21:00) Juventus – Sporting (LE, 21:00) Manchester United – Sevilla (LE, 21:00)
Gent – West Ham (LKE, 18:45) Anderlecht – AZ Alkmaar (LKE, 21:00) Basel – Nice (LKE, 21:00) Lech Poznań – Fiorentina (LKE, 21:00).
W następnej edycji Ligi Europy udział weźmie drużyna z drugiej ligi portugalskiej. Podobne sytuacje zdarzają się bardzo rzadko, zwłaszcza współcześnie.
Emery po raz piąty, Cash po raz pierwszy! Cud w Stambule się nie zdarzył
Unai Emery prawdziwie jest specjalistą od wygrywania finałów Ligi Europy. Zrobił to już po raz piąty, a prowadzona przez niego Aston Villa, na oczach księcia Williama, po 44 latach znów wniosła europejski puchar. Dołożył do tego cegiełkę i Matty Cash, choć gwiazdą finału reprezentant Polski nie był.