Były reprezentant Polski nie miał
wielkich złudzeń co do szans Śląska z Sevillą. Uważa jednak, że 0:5 przegrywać
nie wypada.
– Śląsk
nie był faworytem tego dwumeczu, ale dziewięciu goli w polskiej siatce w
dwumeczu się nie spodziewałem. To jednak klęska.
– Być może po pierwszym przegranym wysoko spotkaniu w głowach odłożyła
się pewna niewiara w sukces ale nie mogę tego jednoznacznie oceniać –
stwierdził Piotr Reiss.
W następnej edycji Ligi Europy udział weźmie drużyna z drugiej ligi portugalskiej. Podobne sytuacje zdarzają się bardzo rzadko, zwłaszcza współcześnie.
Emery po raz piąty, Cash po raz pierwszy! Cud w Stambule się nie zdarzył
Unai Emery prawdziwie jest specjalistą od wygrywania finałów Ligi Europy. Zrobił to już po raz piąty, a prowadzona przez niego Aston Villa, na oczach księcia Williama, po 44 latach znów wniosła europejski puchar. Dołożył do tego cegiełkę i Matty Cash, choć gwiazdą finału reprezentant Polski nie był.