Były reprezentant Polski nie miał
wielkich złudzeń co do szans Śląska z Sevillą. Uważa jednak, że 0:5 przegrywać
nie wypada.
– Śląsk
nie był faworytem tego dwumeczu, ale dziewięciu goli w polskiej siatce w
dwumeczu się nie spodziewałem. To jednak klęska.
– Być może po pierwszym przegranym wysoko spotkaniu w głowach odłożyła
się pewna niewiara w sukces ale nie mogę tego jednoznacznie oceniać –
stwierdził Piotr Reiss.