Kibice nie nacieszyli się za bardzo w tym meczu. W pierwszym meczu padł bezbramkowy remis. W rewanżu z kolei… Też. Viola awans zagwarantowała sobie dopiero w dogrywce.
Włosko-Czeski ćwierćfinał był bardzo ubogi w emocje. Zawodnicy nie byli w stanie strzelić bramki w żadnym meczu. O losach awansu zdecydowała dogrywka. W niej lepsi okazali się gracze Vincenzo Italiano.
Zdecydowanym faworytem tego dwumeczu była Viola. Włoska drużyna zaskakująco zremisowała bezbramkowo w spotkaniu wyjazdowym. W rewanżu nikt nie stawiał na przybyszy z Czech. Ci ponownie zaskoczyli i potrafili bardzo solidnie zamurować swoją bramkę.
Narastająca dominacja Włoskiej drużyny była bezowocna. Włosi nie potrafili potwierdzić swojej przewagi. Od 66. Pilzno miało jeszcze trudniejszą sytuację, gdyż Cadu za ostry faul wyleciał z boiska z czerwoną kartką.
O wejściu do półfinału zdecydowała dopiero dogrywka. W niej niezawodny w tym sezonie Nico Gonzalez wziął sprawy w swoje ręcę i zdobył gola zaraz po wznowieniu gry. W drugiej połowie wynik na 2:0 ustawił kapitan Biraghi.
Angielsko-hiszpański finał. W rewanżach LKE bez zmian
Crystal Palace i Rayo Vallecano zagrają w finale Ligi Konferencji. Oba zespoły potwierdziły wyższość nad swoimi rywalami i po dwóch zwycięstwach zameldowały się w finale.
Szachtar Doniec doprowadził do remisu 1:1 w 34. minucie meczu z Crystal Palace. Techniczne uderzenie oddał Eguinaldo. W dwumeczu dwubramkową przewagę utrzymuje angielska ekipa.
Orły fruną do Lipska. Ambitny Szachtar nie sprostał w Krakowie Crystal Palace
Bez mała 30 tysięcy widzów na trybunach Stadionu Wisły, mimo chłodu, nie mogło narzekać. Po dobrym meczu Crystal Palace pokonał w półfinale Ligi Konferencji Szachtar Donieck 3:1 i jest o krok od pierwszego w historii tego klubu awansu do finału europejskiego pucharu.
Crystal Palace bliżej finału Ligi Konferencji. Orły pokonały Szachtar Donieck [WIDEO]
Stadion Wisły Kraków był w czwartkowy wieczór obiektem zmagań jednego z półfinałów Ligi Konferencji. Rozgrywający domowe spotkania w stolicy Małopolski Szachtar Donieck zmuszony był uznać wyższość Crystal Palace.