AS Roma melduje się w ćwierćfinale Ligi Europy. Rzymski zespół zdołał bezbramkowo zremisować z Realem Sociedad i dzięki przewadze z pierwszego spotkania ma awans do kolejnego etapu.
Wynik mecz z Rzymu (2:0) zadecydował o awansie AS Romy do kolejnego etapu. W rewanżowym spotkaniu zespół Jose Mourinho zremisował bezbramkowo z Realem Sociedad i dzięki temu awansował do ćwierćfinału Ligi Europy.
W San Sebastian zdecydowanie lepsi byli gospodarze, którzy mieli potężną przewagę optyczną. Hiszpanie konstruowali wiele ataków na połowie Romy, jednak ich działania nie kończyły się celnym strzałem w kierunku bramki Rui Patricio.
AS Roma odpuściła w tym meczu ofensywę, choć pod koniec pierwszej części spotkania Chris Smalling trafił do siatki, jednak bramka została nieuznana przez VAR. Goście grali mądrze w defensywie i przeciwstawili się atakom Realu Sociedad.
Nicola Zalewski rozpoczął mecz na ławce rezerwowych, jednak pojawił się na boisku już w 42. minucie.
AS Roma pozna swojego rywala już podczas jutrzejszego losowa w Nyonie.
W następnej edycji Ligi Europy udział weźmie drużyna z drugiej ligi portugalskiej. Podobne sytuacje zdarzają się bardzo rzadko, zwłaszcza współcześnie.
Emery po raz piąty, Cash po raz pierwszy! Cud w Stambule się nie zdarzył
Unai Emery prawdziwie jest specjalistą od wygrywania finałów Ligi Europy. Zrobił to już po raz piąty, a prowadzona przez niego Aston Villa, na oczach księcia Williama, po 44 latach znów wniosła europejski puchar. Dołożył do tego cegiełkę i Matty Cash, choć gwiazdą finału reprezentant Polski nie był.