Nie bez problemów przebiegła podróż ekipy Kolejorza do Finlandii. Czarter z Poznania wystartował później niż było to pierwotnie zakładane i w efekcie poznaniacy na lotnisko w Helsinkach dotarli z blisko dwugodzinnym opóźnieniem.
– Całe opóźnienie spowodowane było późniejszym wylotem z Ławicy, ale nie wpłynęło to na plan naszych działań na miejscu. Nie ma w nim żadnej nerwowości. Śpieszymy się jedynie na obiad, by mieć jeszcze czas na odpoczynek przed treningiem – mówi kierownik drużyny Dariusz Motała.
Ten na ISS Stadion został zaplanowany w godzinie rozpoczęcia jutrzejszego spotkania. – Nie narzuciliśmy sobie jednego z tych czasów. Poruszamy się równolegle według obu czasów. Plan działań jest przedstawiany zarówno w czasie fińskim jak i polski, więc wszyscy mają pełną dowolność w kwestii ewentualnego przestawiania zegarków – dodaje Dariusz Motała.
W następnej edycji Ligi Europy udział weźmie drużyna z drugiej ligi portugalskiej. Podobne sytuacje zdarzają się bardzo rzadko, zwłaszcza współcześnie.
Emery po raz piąty, Cash po raz pierwszy! Cud w Stambule się nie zdarzył
Unai Emery prawdziwie jest specjalistą od wygrywania finałów Ligi Europy. Zrobił to już po raz piąty, a prowadzona przez niego Aston Villa, na oczach księcia Williama, po 44 latach znów wniosła europejski puchar. Dołożył do tego cegiełkę i Matty Cash, choć gwiazdą finału reprezentant Polski nie był.