W ostatniej kolejce fazy grupowej Ligi Europy Besiktas Stambuł kompletnie zawiódł. Turecki zespół przegrał u siebie z Malmo FF, przez co żegna się z rozgrywkami europejskimi.
Żeby awansować do fazy pucharowej, piłkarze Besiktasu musieli po prostu wygrać przed własną publicznością z Malmo FF. Wówczas już nic tureckiej ekipie nie zabrałoby awansu.
Stało się jednak inaczej. Besiktas grając na własnym stadionie kompletnie zawiódł. O losach spotkania zadecydowała akcja, która miała miejsce w 51. minucie. Po szybkim ataku gości w sytuacji sam na sam znalazł się Marcus Antonsson. Zawodnik Malmo FF nie miał najmniejszych problemów ze zdobyciem bramki.
W każdej kolejnej minucie mieliśmy coraz więcej nerwowych sytuacji w tym spotkaniu. W 65. minucie z boiska wyrzucony został nawet Ricardo Quaresma, który „popisał się” bardzo brutalnym zagraniem.
Malmo FF umiejętnie dowiozło minimalne prowadzenie do ostatniego gwizdka arbitra, dzięki czemu wywalczyło awans z drugiego miejsca. Na pozycji lidera pozostał KRC Genk, który bez problemów wygrał dzisiaj z najsłabszą drużyną w grupie – Sarpsborg 08.
Boniek ocenił Lecha i Jagiellonię. Nie szczędził mocnych słów
Zbigniew Boniek dosadnie podsumował mecze Lecha i Jagiellonii w Europie. —Absolutnie nie mogę tego zrozumieć, dlaczego Jagiellonia i Lech dają prezenty rywalom w Europie w postaci łatwo traconych bramek po banalnych błędach — komentował na łamach Polsatu Sport, były prezes PZPN.
Nie tylko Lech i Jagiellonia. Tak spisali się Polacy w Lidze Europy i Lidze Konferencji
Za nami trzecia seria gier fazy zasadniczej w Lidze Europy oraz druga kolejka w Lidze Konferencji. Którzy Polacy mieli w czwartek powody do radości, a którzy schodzili z boiska z zwieszonymi głowami?
Timur Tutierow po meczu z Lechem: „Miałem gęsią skórkę”
Lech Poznań zremisował w czwartek z Sunderlandem 1:1 w meczu trzeciej kolejki fazy zasadniczej Ligi Europy. Rywalizacja w Wielkopolsce miała szczególny smak dla gracza przyjezdnych – Timura Tutierowa.
Adrian Siemieniec po meczu z Anderlechtem: „Pierwsze trafienie trochę wybiło nas z rytmu”
Jagiellonia Białystok przegrała z RSC Anderlecht 0:3 w trzeciej serii gier Ligi Europy. Podobnie jak w meczu z Olympiakosem Pireus, spory wpływ na wynik miały błędy i niezrozumiałe decyzje piłkarzy z Podlasia.