Jeden gol wystarczył. Puszcza zgarnia punkty, a Znicz stoi pod ścianą
Znicz Pruszków przegrał z Puszczą Niepołomice i znacznie skomplikował swoją sytuację w tabeli.
Znicz Pruszków coraz bardziej komplikuje swoją sytuację w walce o utrzymanie w Betclic 1. Lidze. Weekend majowy rozpoczął się od meczu z Puszczą Niepołomice, spotkania o dużym znaczeniu dla obu drużyn.
Gospodarze walczą o miejsce w barażach o awans, a w czołówce tabeli panuje ogromny ścisk, przez co każdy punkt jest na wagę złota. Znicz z kolei znajduje się w strefie spadkowej i desperacko szuka punktów, które pozwolą mu pozostać na zapleczu Ekstraklasy.
Spotkanie było wyrównane. Obie drużyny miały swoje okazje, ale żadna nie potrafiła na dłużej przejąć kontroli nad przebiegiem gry ani narzucić własnego stylu.
Decydujący moment nastąpił po godzinie gry, kiedy Adrian Piekarski zdobył jedyną bramkę meczu. To trafienie przesądziło o zwycięstwie Puszczy i komplecie punktów dla gospodarzy.
W końcówce Znicz ruszył do zdecydowanych ataków. Goście zepchnęli rywali do defensywy i próbowali doprowadzić do wyrównania, jednak zabrakło skuteczności i wykończenia akcji.
Dla zespołu z Pruszkowa to bolesna porażka. Po dwóch remisach — w tym jednym z wiceliderem ligi — można było liczyć na lepszy wynik. Na trzy kolejki przed końcem sezonu Znicz traci cztery punkty do bezpiecznej pozycji.