O tej samej porze rozegrane zostały trzy spotkania I-ligowe. W meczu dwóch drużyn mających spore ambicje Bogdanka Łęczna poległa na własnym terenie 0:2 z Sandecją Nowy Sącz.
Przed rozpoczęciem tej kolejki Bogdanka traciła zaledwie cztery punkty do liderującego Zawiszy Bydgoszcz. Tylko nieco gorzej wyglądała sytuacja Sandecji Nowy Sącz. Faworytem meczu pomiędzy tymi drużynami była Bogdanka, chociażby ze względu na to, że grała na własnym terenie. Ostatecznie wygrali goście, a bramki zdobywali Dariusz Gawęcki i Marcin Woźniak.
W innym spotkaniu blisko zwycięstwa była zdecydowanie najsłabsza w tym sezonie drużyna z I ligi – Olimpia Elbląg. Ekipa grająca na wyjeździe prowadziła przez pewien czas 2:1 z Dolcanem Ząbki. Gospodarze ostatecznie zdołali wyrównać, a bramkę na 2:2 zdobył Damian Świerblewski.
W meczu w Świnoujściu miejscowa Flota bezbramkowo zremisowała z beniaminkiem I ligi – Olimpią Grudziądz.
Przełamanie Miedzi, demolka ŁKS-u i wygrana Wieczystej. Za nami sobota z 31. kolejką 1. Ligi
Mimo że dziś największą uwagę poświęcamy finałowi pucharowi Polski, grała 1. Liga. W sobotni wieczór Wieczysta przedłużyła swoje szanse na bezpośredni awans, a ŁKS zdemolował Pogoń Siedlce 4:0. Swoje spotkanie wygrała również Miedź Legnica.