Piast Gliwice pokonał w sobotni wieczór Wisłę Płock 2:1 i udanie otworzył swój nowy, pachnący jeszcze farbą stadion. Tak piłkarze jak i kibice nie ukrywali po spotkaniu, że nowy obiekt może pomóc Piastowi w odnoszeniu sukcesów i w dalszej perspektywie awans do Ekstraklasy.
Mecz z Wisłą z trybun stadionu Piast oglądało ponad 10 tysięcy widzów. To właśnie ich gorący doping poniósł piłkarzy Marcina Brosza do przechylenia w końcówce losów spotkania na swoją korzyść. O handicapie jaki niesie ze sobą gra przy takiej publiczności przekonywał jeden z bohaterów Piasta, Tomasz Podgórski.
– Publiczność pomaga. I to bardzo!- wyznał po meczu. – Kiedy gra się na własnym stadionie, przy takich kibicach, to na pewno czuje się, jak doping „niesie do przodu”. Dzięki naszym fanom w dużej mierze przechyliliśmy szalę na swoją korzyść. Mam nadzieję, że w następnych meczach frekwencja dopisze, a my się odwdzięczymy i nadal będziemy wygrywać – dodał Podgórski.
Przełamanie Miedzi, demolka ŁKS-u i wygrana Wieczystej. Za nami sobota z 31. kolejką 1. Ligi
Mimo że dziś największą uwagę poświęcamy finałowi pucharowi Polski, grała 1. Liga. W sobotni wieczór Wieczysta przedłużyła swoje szanse na bezpośredni awans, a ŁKS zdemolował Pogoń Siedlce 4:0. Swoje spotkanie wygrała również Miedź Legnica.