Menedżer Manchesteru United, sir Alex Ferguson ostrzegł pozyskanego z Atletico Madryt Davida De Geę, że nie ma zagwarantowanego miejsca w bramce jego drużyny.
De Gea trafił na Old Trafford jako następca Edwina van der Sara, który zakończył piłkarską karierę. Ferguson zapowiedział jednak Hiszpanowi, że jeśli chce zastąpić w bramce utytułowanego Holendra, musi wygrać rywalizację z Andersem Lindegaardem.
– Oczywiście pozyskaliśmy Davida De Geę w nadziei, że będzie on naszym pierwszym bramkarzem, ale z odejścia Van der Sara na emeryturę mogą skorzystać także Anders Lindergaard i Ben Amos – powiedział sir Alex Ferguson.
– De Gea zagra w sobotę przeciwko Chicago, ale wszyscy dostaną taką samą liczbę minut i wtedy podejmiemy decyzję, kto będzie pierwszym bramkarzem – zaznaczył szkocki menedżer.
Oskar Pietuszewski poza kadrą Porto. Powrót jednak coraz bliżej!
Oskar Pietuszewski wciąż czeka na pierwszy występ w tym sezonie, ale jego powrót do gry jest coraz bliżej. 18-latek od kilku tygodni zmaga się z urazem mięśniowym, którego nabawił się jeszcze podczas przygotowań do rozgrywek.
Edward Iordanescu kompletnie nie poradził sobie w Legii Warszawa. Rumuński szkoleniowiec stracił pracę w klubie z Łazienkowskiej zaledwie po kilku miesiącach. Od tego czasu pozostaje bezrobotny. Niewykluczone, że w najbliższym czasie przejmie jednak kolejny klub, ponieważ zainteresowanie jego usługami przejawiać ma Dynamo Kijów.
Rekord frekwencji. Tylu kibiców przyszło na mecz Chicago Fire
W nocy ze środy na czwartek Chicago Fire Roberta Lewandowskiego podzieliło się punktami z Interem Miami. Spotkanie, które reklamowane było jako starcie kapitana reprezentacji Polski z Leo Messim, przyciągnęło na Soldier Field ponad 63 tysiące widzów.