Minimalne zwycięstwo w dzisiejszym spotkaniu IV rundy eliminacyjnej Ligi Mistrzów odniósł Celtic Glasgow. Szkoci wygrali 3:2 z Malmoe FF na własnym terenie.
Już po dziesięciu minutach spotkania sytuacja miejscowych była bardzo dobra. Po golach Leigha Griffithsa oraz Nira Bitona Celtic prowadził już 2:0. Jak się później okazało na kolejne gole musieliśmy zaczekać do drugiej części meczu.
Nadzieje przyjezdnych na korzystny rezultat w tym meczu przywrócił w 52. minucie Jo Inge Berget. Bardzo poważny błąd w tej sytuacji zaliczyła defensywa Celtiku, która pozostawiła niekrytego zawodnika Malmoe FF.
Jednak dziesięć minut później Celtic ponownie prowadził dwoma golami. Znowu na listę strzelców wpisał się Griffiths i Szkoci znajdowali się w dobrej sytuacji. W ostatnich sekundach spotkania rozmiary porażki Malmoe FF do 2:3 zmniejszył Jo Inge Berget i w rewanżu wszystko jest jeszcze możliwe.
Arsenal z awansem do półfinału. Rewanż całkowicie do zapomnienia
Arsenal awansuje do półfinału Ligi Mistrzów i może już skupić się na meczu z Atletico. Konfrontacja ze Sportingiem nie przyniosła zbyt wielu emocji i po mało ciekawym starciu Kanonierzy przystemplowali awans.