W swoim inauguracyjnym występie na mistrzostwach świata Amerykanie w imponującym stylu rozprawili się z Paragwajem, potwierdzając, że na turnieju, którego są współgospodarzami, mogą mocno namieszać.
Z przyjemnością patrzyło się na to, jak podopieczni Mauricio Pochettino z animuszem budowali kolejne ataki. Amerykanie świetnie wykorzystywali wolną przestrzeń, wbiegając za plecy Paragwajczyków, co sprawiało im mnóstwo problemów. Innym elementem piłkarskiego rzemiosła, którym Amerykanie imponowali, był pressing. Piłkarze Pochettino doskakiwali do swoich oponentów w okamgnieniu po stracie futbolówki, przez co Paragwajczycy mieli problem, aby przekroczyć w ogóle linię środkową boiska.
Wyraźną przewagę Stany Zjednoczone udokumentowały już w 7. minucie, gdy Weston McKennie rozprowadził akcję do Christiana Pulisica. Ten wpadł w pole karne, po czym piłka ponownie trafiła pod nogi pomocnika Juventusu. Jego zagranie niefortunnie przeciął Damian Bobadilla, notując trafienie samobójcze.
Ekipa z Ameryki Południowej stanowiła jedynie tło dla świetnie dysponowanej drużyny Pochettino. Amerykanie z każdą kolejną akcją łapali coraz większy wiatr w żagle. Na pierwszy plan w ich szeregach wysuwały się przede wszystkim trzy postacie – wspomniani McKennie i Pulisic, a także Folarin Balogun.
I to właśnie napastnik AS Monaco wyprowadził kolejne ciosy. Po raz pierwszy znalazł drogę do siatki w 31. minucie, a w doliczonym czasie pierwszej połowy skompletował dublet, popisując się fenomenalnym wykończeniem. Mógł mieć na koncie hat-tricka, lecz jedna z jego bramek nie została uznana, gdyż chorągiewka sędziego asystenta poszybowała w górę.
𝐃𝐫𝐞𝐚𝐦 𝐭𝐞𝐚𝐦 🇺🇸
Do przerwy Amerykanie prowadzą 3:0 z Paragwajem w pierwszym meczu na mundialu 2026. pic.twitter.com/sUddIoI7OL
W drugiej połowie, jak można było się spodziewać, Amerykanie włączyli już tryb ekonomiczny i nie forsowali tempa, gospodarując siłami przed kolejnymi meczami, a mimo to mieli kilka dogodnych okazji, by dorzucić kolejne trafienia. Paragwaj stać było natomiast w sobotę jedynie na honorowego gola – w 73. minucie ładną akcję gości wykończył Mauricio. W samej końcówce wynik na 4:1 ustalił jeszcze Giovanni Reyna, który wyśmienitym uderzeniem zewnętrzną częścią stopy pokonał Orlando Gilla.
Pochettino i spółka nie mogli wymarzyć sobie lepszej inauguracji mundialu. Jeśli Stany Zjednoczone podtrzymają dyspozycję z potyczki z Paragwajem, mogą napsuć krwi wielu zespołom. Również tym notowanym wyżej od ekipy z Ameryki Południowej. (FT)
Reprezentacja Algierii bez selekcjonera, choć przed mundialem przedłużyła z nim kontrakt
Vladimir Petković przestał pełnić funkcję selekcjonera reprezentacji Algierii – poinformowała tamtejsza federacja piłkarska na swojej stronie internetowej.
Mundialowy bohater afrykańskiej reprezentacji zaprezentowany przez nowy klub
Bramkarz reprezentacji Republiki Zielonego Przylądka – Vozinha znalazł nowy klub. Doświadczony golkiper został zaprezentowany jako nowy golkiper chilijskiego Colo Colo.
Nie tylko UEFA. Kolejna konfederacja krytycznie nastawiona do pomysłu FIFA
Pomysł FIFA, by sprzedać 30 procent praw do piłkarskich mistrzostw świata spółce Thrive Eternal spotyka się z coraz większym oporem. Po mocnym głosie płynącym ze strony UEFA, wątpliwości przedstawiła także kolejna konfederacja.