FC Astana oraz APOEL Nikozja musiały rozpocząć walkę o Champions League – podobnie jak mistrz Polski – od drugiej rundy eliminacji. Kazachowie nie mieli żadnych problemów z odprawieniem Mariboru oraz HJK Helsinki, natomiast Cypryjczycy poradzili sobie z macedońskim Vardarem Skopje oraz duńskim FC Midtjylland.
We wtorek o 18 polskiego czasu w stolicy Kazachstanu odbył się pierwszy mecz pomiędzy mistrzem tego kraju z najlepszą drużyną Cypru, której zawodnikiem jest były piłkarz Jagiellonii, Mateusz Piątkowski. Oba zespoły miały po kilka dobrych sytuacji do strzelenia bramki, ale sztuka ta udała się tylko gospodarzom.
Kazachowie już po kwadransie wyszli na prowadzenie za sprawą Bauyrżana Żołszijewa, który celnie uderzył głową z 11. metra. Do końca spotkania nic się w kwestii wyniku nie zmieniło i to FC Astana jest w lepszej sytuacji przed rewanżem.
Piątkowski spędził na boisku 45 minut. Polak na początku drugiej części gry zastąpił Nektariosa Aleksndru.
Arsenal z awansem do półfinału. Rewanż całkowicie do zapomnienia
Arsenal awansuje do półfinału Ligi Mistrzów i może już skupić się na meczu z Atletico. Konfrontacja ze Sportingiem nie przyniosła zbyt wielu emocji i po mało ciekawym starciu Kanonierzy przystemplowali awans.