Anglicy nie pozostawili gospodarzom złudzeń. Drużyna Eddie'go Howe'a rozbiła Azerów 6:1. Cztery bramki w pierwszej połowie wpakował Anthony Gordon.
Faworytem tego dwumeczu był zdecydowanie przedstawiciel Premier League. Jednak chyba nikt się nie spodziewał, że w Baku dojdzie do takiej demolki. Newcastle rozjechało Karabach aż 6:1, karząc błędy gospodarzy za niewybaczalne błędy w defensywie.
Koszmarny wieczór ponownie w starciu z angielskim zespołem miał Mateusz Kochalski. Niedawno co polski bramkarz sześciokrotnie wyciągał piłkę z siatki na Anfield, a teraz musiał ratować kolegów przed kompromitacją.
Od demolki były golkiper Stali Mielec swojego zespołu jednak nie uchronił. Newcastle nie pozostawiało żadnych złudzeń, prowadząc po ośmiu minutach już 2:0. Wynik 5:0 do przerwy przy czteropaku Anthony’ego Gordona mówi sam za siebie.
W drugiej połowie nieco odmieniony Karabach zdołał zdobyć bramkę na otarcie łez. Na nic jednak to się zdało, bo w 72. minucie Jacob Murphy ustalił wynik meczu na 6:1, wieńcząc dzieła. Wydaje się zatem, że rewanż w Newcastle ma być już dla Srok wyłącznie formalnością.
Arsenal z awansem do półfinału. Rewanż całkowicie do zapomnienia
Arsenal awansuje do półfinału Ligi Mistrzów i może już skupić się na meczu z Atletico. Konfrontacja ze Sportingiem nie przyniosła zbyt wielu emocji i po mało ciekawym starciu Kanonierzy przystemplowali awans.