Błąd sędziego w ostatniej akcji meczu Legia – Widzew? Ekspert nie ma wątpliwości!
Legia Warszawa w dramatycznych okolicznościach wygrała 1:0 z Widzew Łódź. O triumfie Wojskowych zadecydowała bramka w samej końcówce potyczki.
Jego autorem okazał się Rafał Adamski, który dobił piłkę na samej linii bramkowej po wyblokowanym uderzeniu Bartosza Kapustki. Wcześniej do dwóch interwencji zmuszony był bramkarz Bartłomiej Drągowski.
Golkiper przyjezdnych ze stolicy województwa łódzkiego najpierw wybił piłkę po dośrodkowaniu z rzutu wolnego. Jak się okazuje, nie powinno jednak do niego dojść.
Sędzia Wojciech Myć odgwizdał przewinienie Frana Alvareza na Rubenie Vinagre i ukarał tego pierwszego żółtą kartką. Powtórki wykazały, że gwiazda Widzewa w tej sytuacji trafiła w futbolówkę i nie faulowała bocznego defensora Wojskowych.
Najlepiej to było widać od strony linii bocznej, po stronie trybuny vis a vis trybuny głównej. Wykonując wślizg Alvarez prawą nogą czysto zatrzymał piłkę, a lewą nogę miał podwiniętą pod siebie. Vinagre przewrócił się o piłkę i blokującą ją nogę Alvareza. To było prawidłowe zagranie – pisze były sędzia Rafał Rostkowski dla portalu TVP Sport.
Po tej wygranej Legioniści odskoczyli od strefy spadkowej na cztery punkty i okupuje 9. miejsce w ligowej tabeli. Z kolei Widzew nadal jest na pierwszej pozycji zagrożonej spadkiem do 1. Ligi.
Mateusz Żyro komentuje porażkę z Legią. „Niewiarygodne”
Obrońca łódzkiego Widzewa w mocnych słowach skomentował porażkę swojego zespołu w ostatniej akcji meczu. W 96. minucie wygraną gospodarzom dał Rafał Adamski.
Adamski bohaterem! Legia wygrywa z Widzewem w ostatniej akcji [WIDEO]
W drugim spotkaniu 31. kolejki PKO BP Ekstraklasy Legia Warszawa wygrała 1:0 z Widzewem po golu w ostatniej akcji spotkania. Po ogromnym zamieszaniu w polu karnym bramkę na wagę trzech punktów zdobył Rafał Adamski.