Gwiazda odchodzi z Motoru! Dowiedziała się o tym z… mediów społecznościowych
Motor Lublin zakończył miniony sezon Ekstraklasy na 12. miejscu w ligowej tabeli Ekstraklasy. Tym samym pozostał w elicie na kolejną kampanię.
Teraz klub ze stolicy województwa lubelskiego przygotowuje się do najbliższego letniego okienka transferowego. Najpierw pożegna się jednak z zawodnikami, których kontrakty wygasają dokładnie ostatniego dnia bieżącego roku.
Jednym z takich graczy okazał się Filip Wójcik, który z Motorowcami przeszedł drogę od 3. Ligi do Ekstraklasy. Klub oficjalnie poinformował o zakończeniu współpracy z doświadczonym zawodnikiem, który grał dla nich nieprzerwanie od 2020 roku.
Jak przekazał dziennikarz Krystian Kobielski, Wójcik nie został poinformowany przez Motor o tej decyzji.
– Każdy piłkarz zasługuje na szacunek. A już zwłaszcza taki, który przeszedł z klubem drogę z 3. ligi do Ekstraklasy. Jak to jest, że NIKT z klubu nie poinformował go bezpośrednio o decyzji i nie podziękował za tyle lat gry?
Tylko oficjalnie o odejściu dowiedział się z mediów społecznościowych? Nieprawdopodobne – napisał pracownik portalu Meczyki.pl w serwisie X (dawniej Twitter).
Każdy piłkarz zasługuje na szacunek. A już zwłaszcza taki, który przeszedł z klubem drogę z 3. ligi do Ekstraklasy.
Jak to jest, że NIKT z klubu nie poinformował go bezpośrednio o decyzji i nie podziękował za tyle lat gry? Tylko oficjalnie o odejściu dowiedział się z mediów…
— Krystian Kobielski (@KrystianKobiel) May 27, 2026
Źródło: Meczyki / Motor
1 Komentarz
najstarszy
najnowszyoceniany
Wbudowane opinie
Zobacz wszystkie komentarze
Boski Diego
28 maja, 2026 09:13
Po pierwsze, z całym szacunkiem dla Filipa i jego historii w Motorze, gwiazdą tej drużyny to on nie był. Po drugi i najważniejsze, transparent z podziękowaniami dla niego i innych zawodników, z którymi nie zostanie przedłużona umowa wisiał już na meczu z Legią w Warszawie. Info, że Filip dowiedział się z mediów społecznościowych jest zatem bzdurą. Ale rozumiem, że tak młodzi, „rzetelni” „dziennikarze” wkupują się w łaski przełożonych.
Po pierwsze, z całym szacunkiem dla Filipa i jego historii w Motorze, gwiazdą tej drużyny to on nie był. Po drugi i najważniejsze, transparent z podziękowaniami dla niego i innych zawodników, z którymi nie zostanie przedłużona umowa wisiał już na meczu z Legią w Warszawie. Info, że Filip dowiedział się z mediów społecznościowych jest zatem bzdurą. Ale rozumiem, że tak młodzi, „rzetelni” „dziennikarze” wkupują się w łaski przełożonych.