Lech Poznań przegrał z FC Basel (1:3) w pierwszym meczu III rundy eliminacji Ligi Mistrzów. Taki wynik stawia Kolejorza w bardzo trudnej sytuacji i tym bardzie go szkoda, gdyż Lech wcale nie odstawał aż tak wyraźnie w konfrontacji z bardziej doświadczonym przeciwnikiem.
Jasmin Burić wie, że Lecha pogrążyły błędy własne (foto: Ł.Skwiot)
Gospodarze mieli swoje szanse i do momentu czerwonej kartki dla Tomasza Kędziory był długimi momentami zespołem lepszym. Niestety, gra w osłabieniu i katastrofalne błędy w defensywie sprawiły, że to Szwajcarzy mogli się po końcowym gwizdku cieszyć z pewnej wygranej.
– FC Basel jest taką drużyną, że potrafi wykorzystać każdy błąd. My w tym spotkaniu popełniliśmy ich aż trzy, za co rywal nas skarcił – komentował po spotkaniu Jasmin Burić.
Wyświechtany piłkarski slogan głosi: „w rewanżu nie mamy nic do stracenia”, i właśnie z takiego założenia wychodzi Bośniak, który uważa, że Lech może jeszcze powalczyć w tym dwumeczu. – W rewanżowym spotkaniu musimy dać z siebie wszystko. Różnica między Lechem, a Basel nie jest tak wielka, jak pokazuje to wynik.
Arsenal z awansem do półfinału. Rewanż całkowicie do zapomnienia
Arsenal awansuje do półfinału Ligi Mistrzów i może już skupić się na meczu z Atletico. Konfrontacja ze Sportingiem nie przyniosła zbyt wielu emocji i po mało ciekawym starciu Kanonierzy przystemplowali awans.