Właściciel ŁKS przyznaje się do błędu. „Zatrudnienie tego trenera to była duża pomyłka”
Zatrudnienie Ariela Galeano okazało się sportowym fiaskiem ŁKS Łódź. Właściciel klubu w rozmowie z mediami przyznał się do błędu zatrudniając paragwajskiego trenera.
W lutym 2025 roku ŁKS Łódź sięgnął po absolutnie eksperymentalnego trenera w postaci Ariela Galeano. 28-letni wówczas trener był kompletnie nienznanym szkoleniowcem i poza krótkim epizodem w Grecji nie miał żadnego doświadczenia.
Jego zatrudnienie okazało się fiaskiem. Dwa miesiące później ŁKS zwolnił Galeano, który poprowadził ŁKS w 8 meczach i wygrał raptem dwa mecze na poziomie pierwszej ligi.
Dariusz Melon, w rozmowie z Przeglądem Sportowym przyznał się do błędu i stwierdził, że angaż Paragwajczyka był pomyłką. Co ciekawe, po tym jak ŁKS zwolnił szkoleniowca, nikt do tej pory nie zgłosił się po jego usługi.
„Trener Ariel Galeano to była duża pomyłka. Poniosła nas fantazja. Wydawało się, że rekomendowane nam atuty jego warsztatu mogą wpłynąć pozytywnie na drużynę. Chcieliśmy wziąć szkoleniowca spoza polskiej karuzeli. Okazał się niewypałem. To jedna z naszych większych wtop w ciągu ostatnich dwóch lat.” – powiedział właściciel ŁKS. (MŁ
Media: Szokujące wieści ws. Wieczystej! To koniec wielkiego projektu!
To może być koniec Wieczystej Kraków. Według medialnych informacji, krakowski klub przyszły sezon rozpocznie od IV ligi… nawet jeśli wywalczy awans do Ekstraklasy.