Marcin Wasilewski, obrońca Anderlechtu Bruksela po raz kolejny musiał oglądać mecz swojego zespołu z wysokości ławki rezerwowych. Tym razem Polak był jedynie zmiennikiem w wygranym 3:2 spotkaniu z Germinalem Beerschot.
Popularny „Wasyl” na boisku pojawił się dopiero w 92. minucie, a jego wprowadzenie do gry było ściśle związane z koniecznością bronienia korzystnego rezultatu przez „Fiołki”. Udało im się dowieźć zwycięstwo do końca i Anderlecht utrzymał drugie miejsce tabeli ligi belgijskiej.
Przed tygodniem Wasilewski także był rezerwowym w swoim zespole. Polak pojawił się na boisku w drugiej połowie starcia z KAA Gent.
Farioli komentuje powrót Pietuszewskiego. „Wrócił w jeszcze gorszej dyspozycji fizycznej”
Trener FC Porto po zwycięstwie 2:1 nad Maritimo na konferencji nie był zadowolony z faktu, że Oskar Pietuszewski pojechał na zgrupowanie reprezentacji Polski.