Manchester United chce zapłacić 62 mln funtów jakie są zapisane w klauzuli wykupu Victora Osimhena z Napoli. Nigeryjski napastnik jest obecnie na wypożyczeniu do Galatasaray, ale Napoli ma prawo skrócenia tego wypożyczenia. Może to zrobić aby zarobić na nim poważne pieniądze.
Czerwone diabły chcą ściągnąć Osimhena i są do tego zdeterminowane. Mają też kilku innych kandydatów do wzmocnienia swojego ataku, ale transfer Osimhena może być najłatwiejszy do realizacji. Sam napastnik dobrze czuje się w Turcji. Sam nie wypowiadał się na temat swojego transferu do Premier League jednak podkreślał że jest gotowy do rozmów z Napoli. Jeżeli sam Osimhen będzie otwarty na przenosiny do Anglii to United będzie o krok od realizacji tego transferu. Klauzula wykupu nie stanowi dla klubu z Old Trafford żadnego problemu.
Pozostaje czekać jak zakończy się saga transferowa z udziałem Nigeryjczyka. W ostatnich dniach jest coraz bliżej transferu do Manchesteru United. Niedawno z walki o Osimhena zrezygnowała Chelsea. Londyńczycy mają inne priorytety transferowe. Ta informacja jest ważna dla działaczy United.
Z Old Trafford w styczniu może odejść z kolei Marcus Rashford. Czerwone diabły chcą zaoszczędzić na pensji napastnika. Dzięki jego odejściu klub miałby większą wolność na rynku transferowym. Początkowo na Old Trafford planowali jego odejście na lato 2025. Działacze United chcą jednak do tego doprowadzić już zimą. Byłoby to jedno z najgłośniejszych odejść z United w ostatnich latach.
Newcastle ma problem. Brak pucharów może ich zmusić do sprzedaży czołowych graczy
Sroki nie notują najlepszej kampanii w Premier League. Drużyna Eddiego Howe'a plasuje się na 13. miejscu i może nie zagrać w pucharach, co będzie oznaczać przymusową sprzedaż kluczowych zawodników.
Media: Liverpool chce gwiazdę Sportingu! W kontrakcie jest klauzula
The Reds widzieliby u siebie Francisco Trincao ze Sporingu Lizbona. Były gracz Barcelony ma w kontrakcie klauzulę, która będzie obowiązywać od letniego okienka transferowego.
Z hukiem spadli z Premier League. To może być ich nowy trener
Burnley nie ma już nawet matematycznych szans na utrzymanie się w Premier League. Do końca sezonu zespół poprowadzi Michael Jackson, który tymczasowo przejął schedę po Scottcie Parkerze. Tymczasem media wskazały menedżera mogącego od przyszłego sezonu na stałe przejąć stery w ekipie The Clarets.