Wybór Michała Probierza na selekcjonera reprezentacji Polski wzbudził kontrowersje wśród opinii publicznej. 50-latek zdecydowanie nie jest kandydatem marzeń ludu. Jednocześnie to właśnie on cieszy się największymi względami u prezesa PZPN.
– „Jest trend nienawiści do mojej osoby” – twierdzi Michał Probierz. Trudno nie przyznać mu racji, biorąc pod uwagę fakt, że swoimi licznymi zachowaniami na granicy przyzwoitości i niewyparzonym językiem, zdążył zniechęcić do siebie niemal całą piłkarską Polskę.
Niemal, ponieważ na mapie kraju są przynajmniej dwa miejsca, w których Probierz cieszy się szczerą i autentyczną sympatią. To Białystok i Kraków, gdzie odpowiednio z Jagiellonią i Cracovią święcił największe sukcesy w karierze, prowadząc obydwa kluby do historycznych sukcesów.
W stolicy Podlasia ma wręcz status żywej legendy. Pod jego dwukrotną wodzą prowincjonalny klub bez kompleksów wszedł na salony. Jaga z Probierzem na ławce sięgnęła po pierwsze w historii trofea (Puchar i Superpuchar Polski w 2010 roku), grała w eliminacjach do europejskich pucharów, regularnie była w czołówce najlepszych drużyn w kraju, czego zwieńczeniem było wicemistrzostwo w 2017 roku.
Pasy również nie mogą narzekać na Probierza. Owszem, końcówka jego pobytu przy Kałuży była poniżej oczekiwań, a on sam sprawiał wrażenie wypalonego zawodowo, lecz nie można zapominać, że to właśnie urodzony w Bytomiu szkoleniowiec poprowadził Cracovię do Pucharu Polski (2020) i Superpucharu Polski (2021). Dla krakowskiego zespołu były to pierwsze trofea od ponad 70 lat.
W Białymstoku Probierz poznał się z Kuleszą. Aktualny prezes PZPN dwukrotnie uczestniczył w jego zatrudnieniu w Jagielloni – najpierw jako doradca ds. sportowych, a później już samodzielnie w roli prezesa klubu. Obydwaj dżentelmeni przypadli sobie wówczas do gustu. Kulesza był do tego stopnia zadowolony ze współpracy z Probierzem, że jako szef polskiej federacji, wbrew wszystkiemu i wszystkim, mianował go selekcjonerem reprezentacji Polski U-21.
Wokół nominacji Probierza było sporo wątpliwości i znaków zapytania. Wielu pukało się w głowę. Dlaczego trener, który jest powszechnie kojarzony z niechętnym stawianiem na młodzież, nagle ma odpowiadać za rozwój najważniejszej młodzieżówki w kraju? – pytano. – „A ja odwrócę pytanie i sam zapytam: a dlaczego nie Michał Probierz?” – odpowiadał w swoim stylu Kulesza.
Ostatecznie wybór Probierza obronił się sportowo. Z „Orlętami” pracował nieco ponad rok, w tym czasie rozegrał 10 spotkań, 5 z nich wygrał, 3 zremisował, a 2 przegrał, przy czym do ostatniej porażki trzeba się cofnąć do 2022 roku. Średnia punktów – 1,8 na mecz. Młodzieżówka udanie, bo od dwóch wygranych, rozpoczęła eliminacje do Mistrzostw Europy w 2025 roku.
Teraz Kulesza, w bodaj najtrudniejszym momencie swojej prezesury, ponownie zaufał Probierzowi. To właśnie jemu powierzył misję wyciągnięcia reprezentacji Polski z najgłębszego kryzysu formy od dekad i uratowania awansu na przyszłoroczne Euro. Jak nieoficjalnie wiadomo, o wyborze Probierza przesądziła właśnie jego osobista relacja z Kuleszą, który chciał mieć na tym stanowisku kogoś zaufanego.
50-latek stoi przed życiową szansą. To gra o sumie zerowej. Jeśli ją wykorzysta, może nie stanie się od razu zbawcą narodu, ale z pewnością choć częściowo odczaruje swój wizerunek. Jeśli nie, pociągnie na dno nie tylko siebie, ale również Kuleszę, którego szanse na reelekcję w przypadku niepowodzenia stopnieją do zera.
Kolejny debiutant zjawi się na zgrupowaniu reprezentacji Polski! 18-latek dostanie powołanie
W zbliżających się towarzyskich spotkaniach z Nigerią oraz Ukrainą szansę debiutu może otrzymać nie tylko Mateusz Żukowski. Powołania na zgrupowanie reprezentacji Polski ma dostać Kacper Potulski.
Chwile grozy Jana Bednarka. Obrońcę Porto okradziono i grożono mu nożem
Portugalskie media donoszą, że w piątkowy wieczór Jan Bednarek został okradziony. Reprezentantowi Polski i jego rodzinie grożono nożem, gdy ci zastali go w swoim domu.