Francuzki znów za mocne. Waleczność Polek nie wystarczyła
Reprezentacja Polski kobiet przegrała 0:2 z Francją w meczu eliminacji do mistrzostw świata. Obie bramki padły w drugiej połowie.
Na początku spotkania Polki prezentowały odważną postawę wychodząc na połowę przeciwniczek, jednak nie potrafiły tego skonkretyzować. Z czasem kreować zaczęły Francuzki. W 9. minucie celny strzał oddała Delphine Cascarino, ale skutecznie interweniowała Kinga Seweryn. W 34. minucie piłkę blisko bramki otrzymała Melvine Malard, lecz Sewryn obroniła jej uderzenie nogami. Ostatni głos w tej połowie należał do Polek. W 44. minucie piłka wpadła do bramki Francuzek, ale gol nie został uznany, gdyż Oliwia Woś sfaulowała bramkarkę Constance Picaud. Pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem.
W 47. minucie Francuzki wyszły na prowadzenie. Doskonałe prostopadłe podanie zagrała Sakina Karchaoui, a doszła do niego Malard, która po odbiciu od Sewryn skierowała piłkę do siatki. W 60. minucie mierzone uderzenie ze skraju pola karnego oddała Ewa Pajor, ale jej strzał zatrzymała Picaud. Po 3 minutach Francuzki podwoiły prowadzenie. Sandy Baltimore przeprowadziła dwójkowe rozegranie z pierwszej piłki z Malard i po wyjściu na czystą pozycję pokonała Seweryn. W 79. minucie ponownie celnie uderzyła Baltimore, ale tym razem nie zaskoczyła Seweryn. Po 4 minutach bramkarka uratowała polską ekipę po strzale Marie-Antoinette Katoto. Po chwili obroniła zaś uderzenie Grace Geyoro. W 86. minucie Katoto zdobyła bramkę nieuznaną z powodu spalonego. W doliczonym czasie gry Seweryn złapała prosty strzał oddany przez Anaele Le Moguedec. Po chwili pod drugą bramką celnie uderzyła Klaudia Maciążka, ale nie zaskoczyła Picaud. Wynik się już nie zmienił.
Po 5 meczach eliminacji Polki wciąż mają na koncie punkt i tracą 5 do Irlandii, która ma mecz więcej do rozegrania. W tej grupie zostaje im jeden mecz, w środę o 21:00 z Holandią. Wiadomo już, że nasze reprezentantki zakończą zmagania na ostatnim miejscu w grupie i czekają je jeszcze mecze barażowe, do których podejdą jak uczestniczki Dywizji B. (AC)