Przed tygodniem Przemysław Tytoń, bramkarz polskiej kadry PSV Eindhoven był o krok od doznania katastrofalnej w skutkach kontuzji. Na szczęście wszystko zakończyło się lepiej niż wyglądało. – Wrócę silniejszy – mówi.
Tytoń przed tygodniem w meczu z Ajaksem Amsterdam zderzył się z kolegą z drużyny Timothym Derijckiem. Polak był opatrywany przez służby medyczne przez kilkanaście minut, a później nieprzytomny przetransportowany do szpitala. Na szczęście lekarze nie stwierdzili poważniejszych obrażeń.
– Całej sytuacji nie zarejestrowałem. Świadomość wróciła dopiero w szpitalu. Tam się obudziłem i dowiedziałem, jaki był wynik. Potem w internecie kilka razy obejrzałem sytuację – tłumaczył bramkarz PSV Eindhoven.
– Chcę spokojnie wrócić do normalności, a jak wrócę do zdrowia, to będę grał. O miejsce w bramce się nie boję. Dostałem kopniaka w głowę, ale jestem pozytywnie nastawiony – dodał Przemysław Tytoń.
Oficjalnie: Michał Karbownik ma nowy klub! Kierunek Turcja
Czterokrotny reprezentant Polski znalazł nowego pracodawcę. Były piłkarz Herthy Berlin zasilił turecki Basaksehir, z którym związał się trzyletnim kontraktem.
Jaga traci utalentowanego bramkarza. Transfer pełen kontrowersji
Perspektywiczny bramkarz, Miłosz Piekutowski opuszcza Jagiellonię Białystok i przenosi się do RC Strasbourg. Duma Podlasia na swoim graczu nie zarobi jednak wielkich pieniędzy.