Wielkimi krokami zbliża się spotkanie Śląska Wrocław z Rapidem Bukareszt. – Będziemy musieli się sporo napracować – powiedział Razvan Lucescu, trener rumuńskiej ekipy.
– Czeka nas w czwartek bardzo trudne i niezwykle ważne spotkanie. Śląsk to drużyna, która lubi grać fizycznie, ale też ma zawodników szybkich i wyszkolonych technicznie. Spodziewamy się wielu kłopotów po napastnikach. Musimy też uważać na Sebastiana Milę, który będzie szczególnie groźny. Również bramkarz Śląska, Marian Kelemen jest pewny w swoich interwencjach i można na nim polegać – powiedział Lucescu popisując się sporą wiedzą na temat czwartkowego rywala.
Dla Rapidu awans do fazy grupowej Ligi Europy jest bardzo ważny. – Bardzo chcemy awansować, chociażby ze względów finansowych. Łatwo jednak nie będzie, czeka nas sporo pracy na boisku. Śląsk już pokazał w starciach z Dundee United i Lokomotivem Sofia, że będzie groźnym rywalem – zakończył Lucescu.
W następnej edycji Ligi Europy udział weźmie drużyna z drugiej ligi portugalskiej. Podobne sytuacje zdarzają się bardzo rzadko, zwłaszcza współcześnie.
Emery po raz piąty, Cash po raz pierwszy! Cud w Stambule się nie zdarzył
Unai Emery prawdziwie jest specjalistą od wygrywania finałów Ligi Europy. Zrobił to już po raz piąty, a prowadzona przez niego Aston Villa, na oczach księcia Williama, po 44 latach znów wniosła europejski puchar. Dołożył do tego cegiełkę i Matty Cash, choć gwiazdą finału reprezentant Polski nie był.