W ostatnim sparingu przed startem Ekstraklasy Korona Kielce przegrali na własnym boisku z ŁKS-em 1:2.
Wynik strzałem z niewielkiej odległości otworzył Marcin Mięciel, a po kilkunastu minutach prowadzenie łodzian podwyższył Krzysztof Mączyński. Kardynalny błąd popełnił w tej sytuacji bramkarz Krzysztof Pilarz, który wykopał piłkę wprost pod nogi wypożyczonego z Wisły pomocnika, a ten przelobował go uderzeniem z ponad 30 metrów. Na nieco ponad kwadrans przed końcem meczu po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Ediego Andradiny kontaktową bramkę strzałem głową zdobył Jacek Markiewicz. W ostatniej minucie do wyrównania mógł doprowadzić Maciej Tataj, ale jego strzał z rzutu karnego obronił Bogusław Wyparło.