Choć Legia Warszawa straciła w sezonie 2025/2026 w PKO BP Ekstraklasie tylko 37 goli (w tej statystyce jest lepsza od 14 drużyn), to jednak jej bramkarze nie zawsze spisywali się na miarę oczekiwań. Stąd też jednym z priorytetów Wojskowych przed nowym sezonem było ściągnięcie nowego golkipera.
Wybór padł na Ivana Brkicia, który w bieżącej kampanii rozegrał dla Motoru Lublin 27 spotkań, w których puścił 37 goli i 6 razy zachowywał czyste konto. Ze ściągnięcia Chorwata zadowolony jest Szef Operacji Sportowych warszawskiego klubu, Fredi Bobić.
– Ivan Brkić jest bardzo doświadczonym bramkarzem i będzie pasował do naszego stylu gry. Analizowaliśmy zestawienie zawodników na tej pozycji i wymagała ona dołączania golkipera w jego kategorii wiekowej. Ivan dobrze się spisywał w Motorze Lublin, ma wysokie umiejętności. Jest typem lidera na boisku i poza nim, co ma dla nas duże znaczenie – stwierdził w rozmowie z portalem legia.com.
– Trener Maciej Kowal również jest zadowolony z tego transferu. Mamy w tle zdolnych, młodych bramkarzy z Akademii Legii, dla których będzie dobrym przykładem i przy którym będą się rozwijać – dodał.
Michniewicz wróci do Ekstraklasy?! Wszystko jasne!
Po tym, jak Śląsk Wrocław zwolnił Antę Simundzę, pojawiły się plotki łączące klub ze stolicy Dolnego Śląska z Czesławem Michniewiczem. Do kwestii potencjalnego powrotu na ławkę trenerską w Polsce odniósł się sam zainteresowany.
Media: Polski klub interesuje się Edwardem Iordanescu
Wieczysta Kraków sonduje rynek trenerski. Jak donoszą rumuńskie media, wśród kandydatów do objęcia zespołu miał znaleźć się były szkoleniowiec Legii Warszawa, Edward Iordanescu.
Erik Janża, kapitan Górnika Zabrze, znalazł się w gronie powołanych do reprezentacji Słowenii na listopadowe mecze Ligi Narodów. Selekcjoner Bostjan Cesar ogłosił kadrę.
John Carver po zwycięstwie Radomiaka. „Kamień spadł mi z serca”
Radomiak Radom pokonał Śląsk Wrocław, odnosząc pierwsze zwycięstwo pod wodzą Johna Carvera. Angielski szkoleniowiec nie ukrywał zadowolenia z postawy zespołu, ale podkreślał, że drużyna nie może popadać w euforię. – Ci zawodnicy nie są przyzwyczajeni do wygrywania – powiedział po spotkaniu.