Środowe starcie z Manchesterem City było szczególne dla Realu Madryt. Królewscy pokonali bowiem Anglików (1:0) i wywalczyli awans do swojego 14. finału Pucharu Europy w historii.
Czy piłkarzom Realu Madryt uda się przełamać klątwę San Siro? (foto: Ł.Skwiot)
Środowy wieczór – można tak powiedzieć – w ogóle był „sponsorowany” przez „czternastkę”. Oprócz 14. finału najważniejszych rozgrywek na Starym Kontynencie, z liczbą tą związane są także dwie inne historie.
Po pierwsze, Zinedine Zidane jest czternastą osobą w historii, która awansowała do finału Pucharu Europy lub po przekształceniu Ligi Mistrzów, jako czynny piłkarz, a następnie trener.
Po drugie, jak wiadomo, wielki finał Champions League zostanie rozegrany na San Siro w Mediolanie, skąd Królewscy nie mają dobrych wspomnień. Na czternaście spotkań w europejskich pucharach rozegranych na tym właśnie stadionie, piłkarze Realu nie odnieśli ani jednego zwycięstwa.
What is it about No.14 and Real Madrid in this season’s Champions League final? pic.twitter.com/NSTXLnIu4T
Arsenal z awansem do półfinału. Rewanż całkowicie do zapomnienia
Arsenal awansuje do półfinału Ligi Mistrzów i może już skupić się na meczu z Atletico. Konfrontacja ze Sportingiem nie przyniosła zbyt wielu emocji i po mało ciekawym starciu Kanonierzy przystemplowali awans.