Daniel Sikorski wiosną należy do wyróżniających się piłkarzy Górnika Zabrze. Na piątkowe derby z Ruchem Chorzów zmobilizowany jest już od kilku dni. – To dla nas bardzo ważny mecz, myślimy o nim od dawna – mówi specjalnie dla „PN”. – Oczywiście po meczu z Arką czuliśmy zawód, ale to już historia, o której nie myślimy, bo teraz liczy się już tylko Ruch.
Sikorski, jako zagorzały fan muzyki, ma swój sposób na przedmeczową koncentrację. Praktycznie nie rozstaje się ze słuchawkami iPoda. – To prawda, mam zestaw hitów, które mnie nakręcają przed meczem. Ostatnio słucham na przykład „Białej flagi” Bajmu. Czuję, że w piątek będzie dobrze. Niewiadomo tylko, czy na mecz dotrze ojciec piłkarza Witold Sikorski. Do tej pory był na trzech spotkaniach Górnika i zawsze wtedy Daniel trafiał do siatki.
Michał Żewłakow uchylił na antenie „Kanału Sportowego” rąbka tajemnicy, zdradzając, że w przeszłości istniał temat pracy Marka Papszuna w Olympiakosie Pireus.
Piłkarz Pogoni powinien zostać powołany do kadry? Haditaghi nie ma wątpliwości
Piłkarskie przestępstwo – takim określeniem właściciel Pogoni określił możliwy brak powołania Patryka Dziczka na zbliżające się zgrupowanie reprezentacji Polski.
Kontrowersja z meczu Raków – Zagłębie wyjaśniona. Kolegium Sędziów PZPN wydało komunikat
Nie milkną echa wtorkowego, zaległego spotkania 3. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy pomiędzy Rakowem Częstochowa a Zagłębiem Lubin. Kolegium Sędziów PZPN wydało komunikat, w którym odniosło się do jednej z kontrowersyjnych decyzji sędziego Daniela Stefańskiego.
Przewodniczący Kolegium Sędziów tłumaczy się w sprawie afery! Dowiedział się po 39 dniach?
Piłkarska Polska wciąż żyje aferą wywołaną SMS-em Adriana Siemieńca do jednego z arbitrów w końcówce ubiegłego sezonu. Głos w sprawie postanowił zabrać Przewodniczący Kolegium Sędziów PZPN.
Ojrzyński może spać spokojnie. Jego posada nie jest zagrożona
W ostatnich dniach media spekulowały o możliwej roszadzie na ławce trenerskiej Zagłębia Lubin. Z naszych informacji wynika jednak, że w najbliższym czasie na Dolnym Śląsku powinno obyć się bez kolejnych nerwowych ruchów.