W miniony weekend Twente Enschede zremisowało z Ajaksem Amsterdam 1:1, a już poniedziałek w holenderskiej prasie pojawiły się teorie spiskowe. Zdaniem dziennikarzy, o wyniku przesądził błąd arbitra liniowego, który pochodzi z Enschede.
Sędzia nie uznał trafienia Jana Vertonghena z Ajaksu, ponieważ liniowy dopatrzył się w tej sytuacji pozycji spalonej.
Podejrzenia odrzuca jednak szef kolegium sędziów w holenderskim związku piłkarskim, Dick van Egmond. – Przez ostatnie 20 lat sędzia mieszkał we Fryzji (innej prowincja Holandii), a mecze Twente sędziował wcześniej dziesiątki razy – ucina Van Egmond.
Punkt wywalczony przez piłkarzy Twente pozwolił im utrzymać jednopunktową przewagę nad Ajaksem.
Oskar Pietuszewski poza kadrą Porto. Powrót jednak coraz bliżej!
Oskar Pietuszewski wciąż czeka na pierwszy występ w tym sezonie, ale jego powrót do gry jest coraz bliżej. 18-latek od kilku tygodni zmaga się z urazem mięśniowym, którego nabawił się jeszcze podczas przygotowań do rozgrywek.
Edward Iordanescu kompletnie nie poradził sobie w Legii Warszawa. Rumuński szkoleniowiec stracił pracę w klubie z Łazienkowskiej zaledwie po kilku miesiącach. Od tego czasu pozostaje bezrobotny. Niewykluczone, że w najbliższym czasie przejmie jednak kolejny klub, ponieważ zainteresowanie jego usługami przejawiać ma Dynamo Kijów.