Rocha uderza w Raków. „Byłem największym poszkodowanym”
Marek Papszun postawił na Leonardo Rochy krzyżyk. W ostatnim dniu letniego okna transferowego Portugalczyk został wypożyczony do Zagłębia Lubin. 28-latek nie kryje żalu, jaki ma do klubu spod Jasnej Góry.
Rocha trafił do Rakowa Częstochowa w styczniu bieżącego roku z Radomiaka Radom, w barwach którego błyszczał w Ekstraklasie. Sęk jednak w tym, że Portugalczyk niekoniecznie wpisuje się w profil napastników, na jakich stawia trener Papszun. Już wtedy można było mieć wątpliwości, czy aby na pewno 28-latek obrał odpowiedni kierunek. – Kiedy podpisywałem kontrakt z Rakowem, miałem być pierwszym wyborem – tak mi obiecano. Dlatego zdecydowałem się zostać w Ekstraklasie. Nigdy się nie spodziewałem, że znajdę się w takiej sytuacji, w jakiej się znalazłem. Uważam też, że byłem bardzo cierpliwy wobec wszystkiego, co się wydarzyło – powiedział sam zainteresowany w rozmowie z serwisem „Na Wylot”.
Do tej pory Rocha wystąpił w Rakowie we wszystkich rozgrywkach w 24 spotkaniach, strzelając dwa gole i notując trzy asysty. Trener Papszun zdecydował, że Portugalczyk nie znajduje się w jego planach na tę kampanię, w związku z czym napastnik w ostatnim dniu okna został wypożyczony do ekipy ze stolicy polskiej miedzi. – Myślę, że największym poszkodowanym byłem ja, bo musiałem szukać rozwiązań w ostatniej chwili. Ale jestem wdzięczny Bogu, że pojawiło się Zagłębie. Jestem szczęśliwy, że tu trafiłem, i gotowy, by ciężko pracować i dawać z siebie wszystko – stwierdził Rocha.
Zagłębie zapewniło sobie opcję wykupu Portugalczyka. Niewykluczone więc, że zostanie on na Dolnym Śląsku na dłużej aniżeli na sezon. (FT)
Co dalej z trenerem Pogoni? Władze klubu zadecydowały
Portowcy przynajmniej do końca sezonu nadal będą współpracować z Thomasem Thomasbergiem. Mimo przygnębiającej porażki z Lechem Poznań 1:2 Duńczyk nie zostanie zwolniony.
Król Jesus Imaz! Historyczne gole i pewna wygrana Jagiellonii
Legenda Dumy Podlasia została najskuteczniejszym obcokrajowcem w całej historii Ekstraklasy. Dwa gole Hiszpana oraz trafienie Bazdara sprawiły, że Jagiellonia wywiozła trzy punkty z Gdyni.