Raków Częstochowa wygrywa i jest na fali! Czarne chmury nad Kielcami
Raków Częstochowa wygrał w debiucie Dawida Kroczka jako trenera pierwszego zespołu. Medaliki nadal liczą się w walce o awans do Ligi Mistrzów, a Korona Kielce coraz bardziej zbliża się do strefy spadkowej.
Trzecie z rzędu ligowe zwycięstwo Rakowa Częstochowa stało się faktem. „Medaliki” pokonały Koronę Kielce na otwarcie 32. kolejki PKO BP Ekstraklasy.
W pierwszej połowie nie wydarzyło się kompletnie nic wartego odnotowania. Mecz był wyrównany, choć nieoczekiwanie więcej inicjatywy w ofensywie wykazała Korona. Goście oddali nawet kilka celnych strzałów, jednak żaden z nich nie znalazł drogi do siatki.
Raków Częstochowa przebudził się w drugiej połowie i zagrał na miarę oczekiwań kibiców. W 48. minucie gospodarze objęli prowadzenie po trafieniu Diaby-Fatigi i asyście Oskara Repki.
Kilka minut później precyzyjnym uderzeniem z obrębu pola karnego popisał się Marko Bulat, podwyższając na 2:0.
Ostatni cios w doliczonym czasie gry mógł zadać Patryk Makuch, który w 91. minucie trafił do siatki. Gol został jednak poddany wideoweryfikacji i nie został uznany przez pozycję spaloną.
Raków Częstochowa wskoczył na 3. miejsce w tabeli i zrównał się punktami z drugim Górnikiem Zabrze, który jutro zagra z Zagłębiem Lubin.
Znacznie gorsza sytuacja jest w Kielcach. To już kolejny mecz piłkarzy Jacka Zielińskiego bez zwycięstwa. Korona utrzymuje trzy punkty przewagi nad strefą spadkową, ale dwie ostatnie kolejki ligowe w Kielcach będą bardzo gorące.
Motor Lublin może pogłębić kryzys Śląska Wrocław. Ma patent na pokonywanie go
Sobotnie zmagania na boiskach PKO Bank Polski Ekstraklasy otworzy mecz Motoru Lublin ze Śląskiem Wrocław. Gospodarzom dobrze kojarzą się tego typu okazje.