Raków Częstochowa pokonał 1:0 KAA Gent w pierwszym meczu IV rundy kwalifikacji do Ligi Konferencji. Jeszcze jeden mecz dzieli piłkarzy Marka Papszuna do awansu do fazy grupowej nowopowstałych rozgrywek pod egidą UEFA.
Raków bliski wypełnienia celu (fot. 400mm.pl)
Raków odważnie rozpoczął mecz w Bielsku-Białej. Aktywny był rzecz jasna Ivi Lopez, który rozprowadzał piłkę przed polem karnym rywala. Już w 10. minucie Raków był bliski objęcia prowadzenia, Marcin Cebula oddał pierwsze uderzenie w tym spotkaniu. Uderzenie w wykonaniu zawodnika z Częstochowy było jednak zbyt lekkie, aby stworzyło większe zagrożenie dla bramkarza rywali.
W 22. minucie trener Papszun musiał dokonać pierwszej zmiany, z boiska zszedł Arsenić a w jego miejsce zameldował się Rundić. Chorwat źle upadł do starciu z rywalem i nie mógł dokończyć spotkania.
Po pół godzinie gry świetną sytuację mieli przyjezdni, Tissoudali otrzymał dobrą piłkę na wybieg tuż przed bramkę Rakowa. Świetną interwencję zaliczyć Kovacević, bramkarz Rakowa po raz kolejny błyszczał i kilkukrotnie ratował swój zespół przed stratą gola. Tuż przed przerwą Rundić zanotował jeszcze uderzenie z dystansu, jednak piłka poszybowała ponad poprzeczkę. Po przerwie utrzymał się bezbramkowy remis, wizualną przewagę mieli piłkarze Gent, jednak to Raków był bardziej klarowny w swoich akcjach.
Początek drugiej połowy nie należał do zbyt ciekawych, Gent miał przewagę w posiadaniu i podchodził pod bramkę częstochowian. Nieźle wyglądała gra defensywna Rakowa, często dochodziło do zamieszania w polu karnym polskiego zespołu, jednak defensorzy zachowywali się na tyle przytomnie i wybijali piłkę nie dopuszczając do popełnienia kosztownego błędu.
Dopiero w 64. minucie Raków wyszedł na prowadzenie. Andrzej Niewulis z piątego metra wpakował piłkę do siatki. Duży błąd popełnili defensorzy Gent, którzy w zasadzie podarowali to trafienie podając piłkę prosto do zawodnika Rakowa ustawionego przed bramką.
Raptem minutę później goście mogli doprowadzić do wyrównania. Jeden z piłkarzy Gent niskim lobem pokonał Kovacevicia i na całe szczęście piłka odbiła się od poprzeczki.
Raków zdołał dowieźć korzystny wynik do końca podstawowego czasu gry i piłkarze Marka Papszuna pokonali faworyzowane przed meczem KAA Gent 1:0. Kwestia awansu wciąż jest w pełni otwarta, jedna bramka to niezła zaliczka, jednak nie dająca żadnej gwarancji na zwycięstwo w dwumeczu. Raków dzieli już krok od historycznego momentu i awansu do fazy grupowej Ligi Konferencji.
Puchar w Kryształowym Pałacu! Będą opowiadać o tym swoim synom
Gołym okiem było widać, że piłkarsko to finał europejskiej trzeciej ligi. Atmosfera w Lipsku dowodzi jednak, że Liga Konferencji, czy jak wolą niektórzy Puchar Biedronki, to rozgrywki potrzebne, dające wiele radości maluczkim, takim jak Crystal Palace, które 1:0 pokonało Rayo Vallecano.
Mateta zapewnił Crystal Palace zwycięstwo! Orły z pierwszym europejskim trofeum w historii! [OCENY]
27 maja na zawsze zapisze się w historii Crystal Palace. Londyński klub po raz pierwszy sięgnął po europejskie trofeum. Jak zaprezentowali się piłkarze Olivera Glasnera? Oceniliśmy ich w skali szkolnej 1-6.
Nieznacznie, ale zasłużenie. Po takich występach piłkarze Rayo ulegli Crystal Palce [OCENY]
Rayo Vallecano uległo Crystal Palace 0:1 w wielkim finale Ligi Konferencji Europy i straciło szansę na historyczny sukces w historii klubu. Występy podopiecznych Inigo Pereza oceniliśmy w skali szkolnej.