– Nie zaczęliśmy wiosny tak jak chcieliśmy, ale 3:3 w Chorzowie nie byłoby złe – powiedział Miroslav Radović. We wtorek Legia na wyjeździe gra pierwszy ćwierćfinałowy mecz Pucharu Polski z Ruchem w Chorzowie.
– Puchar to na szczęście nie liga. 3:3 w lidze i 3:3 Chorzowie to coś zupełnie innego. Pamiętamy jak kończyły się nasze spotkania z Ruchem w pucharach. To nie jest taka silna drużyna jak w poprzednim sezonie, ale nadal potrafiąca walczyć, więc musimy porządnie się zmobilizować, żeby wykorzystać swoją szansę. Jak poważnie podejdziemy do tego meczu to powinno być dobrze – ocenił serbski pomocnik, który jesienią był najlepszym piłkarzem Legii.
W pucharach faktycznie legionistom przeciwko Ruchowi kompletnie się ostatnio nie wiodło. Cztery mecze w Pucharze Polski i jeden w Pucharze Ekstraklasy przyniosły im porażki po 0:1. Wygrali tylko raz, 2:1 po dogrywce jednak ten wynik też przyniósł wyeliminowanie z Pucharu Polski na tym szczeblu, na którym zespoły spotykają się teraz, czyli w ćwierćfinale. Na inaugurację rundy wiosennej w lidze oba zespoły zanotowały remisy. Ruch bezbramkowo zakończył u siebie spotkanie z Lechią, Legia na wyjeździe zremisowała 3:3 z Cracovią.
– Chcieliśmy wygrać z Cracovią. Nie mieliśmy farta, ale wierzę, że jesteśmy na dobrej drodze. Zostało do końca sezonu jeszcze wiele meczów i na pewno będzie dobrze – wyraził nadzieję Radović.
Po pierwszej połowie, wydawało się, że Wieczysta Kraków znów zawiedzie na całej linii. W drugiej części gry, podopieczni Kazimierza Moskala zaprezentowali jednak kawał znakomitego futbolu.
Media: Wychowanek odejdzie ze Śląska. Podpisał już kontrakt z nowym klubem
Krystian Rostek w poprzedniej kolejce zadebiutował w pierwszym zespole Śląska Wrocław. Wszystko wskazuje na to, że był to jego pierwszy i ostatni występ w ekipie Ante Simundzy, ponieważ poinformował klub, że nie przedłuży wygasającego z końcem czerwca kontraktu.