Patryk Małecki już chyba nigdy nie nauczy się odpowiedniego zachowania. Na nic kary, zawieszenia i gorzkie słowa jakie płyną pod jego adresem. Piłkarzy Wisły Kraków ponownie dał o sobie znać. Co „Mały” zmajstrował tym razem?
Niereformowalny? O Patryku Małecki wciąż jest głośno
Po zakończeniu rewanżowego meczu półfinałowego Pucharu Polski, w którym Wisła przegrała po karnych z Ruchem Chorzów, Małecki nie wytrzymał. Piłkarz, który rozegrał całkiem niezłe zawody i pewnie wykorzystał swoją jedenastkę, postanowił „pozdrowić” sympatyków rywali w dość popularny, ale niezbyt grzeczny sposób.
Portal NaszeMiasto.pl udostępnił zdjęcie, na którym widać „Małego” jak pokazuje kibicom środkowy palec… a konkretnie dwa środkowe palce. Nie wiadomo jeszcze czy odpowiednie organy zajmą się wybrykiem Małeckiego, ale jeśli tak będzie, to zdjęcia będą z pewnością koronnym dowodem w sprawie.
Zachowanie zawodnika Białej Gwiazdy, to żadna nowość. Przed kilkunastoma dniami prowokował on kibiców Legii Warszawa pokazując w ich kierunku odwrócą „elkę”, a jeszcze wcześniej został odsunięty od składu za kłótnię z Kazimierzem Moskalem, byłym trenerem zespołu i krytykę swoich kolegów.
Jak więc widać na przykładzie Małeckiego, nauka niekiedy idzie jednak w las.
Michał Żewłakow uchylił na antenie „Kanału Sportowego” rąbka tajemnicy, zdradzając, że w przeszłości istniał temat pracy Marka Papszuna w Olympiakosie Pireus.
Piłkarz Pogoni powinien zostać powołany do kadry? Haditaghi nie ma wątpliwości
Piłkarskie przestępstwo – takim określeniem właściciel Pogoni określił możliwy brak powołania Patryka Dziczka na zbliżające się zgrupowanie reprezentacji Polski.
Kontrowersja z meczu Raków – Zagłębie wyjaśniona. Kolegium Sędziów PZPN wydało komunikat
Nie milkną echa wtorkowego, zaległego spotkania 3. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy pomiędzy Rakowem Częstochowa a Zagłębiem Lubin. Kolegium Sędziów PZPN wydało komunikat, w którym odniosło się do jednej z kontrowersyjnych decyzji sędziego Daniela Stefańskiego.
Przewodniczący Kolegium Sędziów tłumaczy się w sprawie afery! Dowiedział się po 39 dniach?
Piłkarska Polska wciąż żyje aferą wywołaną SMS-em Adriana Siemieńca do jednego z arbitrów w końcówce ubiegłego sezonu. Głos w sprawie postanowił zabrać Przewodniczący Kolegium Sędziów PZPN.