Dosyć nieoczekiwany scenariusz miało spotkanie 1/8 finału Pucharu Króla pomiędzy Atletico Madryt, a Las Palmas. Los Rojiblancos przegrali 2:3, ale mimo tej wpadki, to oni cieszą się z awansu do ćwierćfinału.
Wszystko co najważniejsze działo się w drugiej połowie spotkania. Oba zespoły postawiły na prawdziwą wymianę ciosów. Najpierw w 49. minucie pierwszy cios wyprowadzili gospodarze za sprawą Greizmanna, ale osiem minut później goście odpowiedzieli trafieniem Livaji. Ich radość z remisu nie trwała jednak zbyt długo, bo cztery minuty później Correa ponownie wyprowadził Atletico na prowadzenie.
Las Palmas zagrało jednak z ambicją do samego końca. Najpierw w 89. minucie do wyrównania ponownie doprowadził Livaja, a w samej końcówce doliczonego czasu gry Garcia przesądził o losach zwycięstwa na korzyść gości.
Okazało się to jednak za mało. Los Rojiblancos mieli dwubramkową zaliczkę z pierwszego spotkania i to oni mogli cieszyć się z awansu do ćwierćfinału.
Barcelona i Atletico będą musiały obejść się smakiem? Oto priorytet transferowy Jose Mourinho!
Nie Barcelona, nie Atletico, a… Real Madryt? Niewykluczone, że właśnie to będzie nowy pracodawca Bernardo Silvy, który po 9 latach odchodzi z Manchesteru City. Entuzjastą sprowadzenia go na Santiago Bernabeu jest sam Jose Mourinho.
Wczoraj Real Madryt w niecodzienny sposób poinformował oficjalnie o ofercie za Juliana Alvareza. Argentyński dziennikarz twierdzi jednak, że takiej propozycji ze strony Królewskich nie było.