Europejska Federacja Piłkarska ukarała Lecha Poznań zamknięciem stadionu na jedno spotkanie. Jest to kara za zachowanie kibiców Kolejorza podczas wyjazdowego meczu z FK Sarajewo. Swojego zdenerwowania całą sytuacją nie ukrywał prezes klubu.
Prezes Lecha Poznań nie ukrywał swojego zdenerwowania
Przypomnijmy, że chodzi o transparent „Legion Piła – krew naszej rasy”, który uznano za naruszenie przepisów. Zamknięcie stadionu i kara finansowa w wysokości 50 tysięcy euro to dość dotkliwe konsekwencje, ale UEFA już niejednokrotnie udowodniła, że w takich przypadkach nie ma litości.
– Nie dyskutując i nie podważając zasadności samej kary, to jednak jej wysokość wydaje się być niewspółmiernie rażąca do winy – powiedział wspomniany Karol Klimczak, prezes Lecha.
– Zgadzamy się z UEFA, że treści o charakterze prowokacyjnym, które są zakazane, nie powinny mieć miejsca na stadionie, ale przez nieodpowiedzialność i głupotę dwóch czy trzech ludzi z Piły cierpi cała społeczność Wielkopolski – kontynuował.
Wskaźniki sprzedaży zwariowały. Tak kibice Arsenalu odpowiedzieli na spudłowany rzut karny Gabriela w finale Ligi Mistrzów
W sobotnim finale Ligi Mistrzów Arsenal musiał uznać wyższość Paris Saint-Germain po serii rzutów karnych. Jednym z piłkarzy Kanonierów, którzy nie wykorzystali jedenastki, był środkowy obrońca, Gabriel Magalhaes. Fani świeżo upieczonych mistrzów Anglii postanowili wesprzeć Brazylijczyka w nietypowy sposób.
Niechlubny rekord. Drużyna Artety zapisała się w historii
W sobotni wieczór Paris Saint-Germain po konkursie rzutów karnych pokonało Arsenal w finale Ligi Mistrzów. Nigdy wcześniej finalista tych rozgrywek nie zanotował tak niskiego posiadania piłki jak Kanonierzy w tym spotkaniu.