O sporym pechu mogą mówić zawodnicy Stade Rennais. W niedzielnym starciu z Lyonem przeważali przez większość czasu, ale ostatecznie z terenu wroga wyjechali bez punktów.
Kamil Grosicki nie spotkał się z Maciejem Rybusem na boisku
W sobotę we Francji na boisku mieli się spotkać Kamil Glik i Igor Lewczuk. Ostatecznie drugi z nich usiadł na ławce. Może to i dobrze, bo Bordeaux zostało rozbite przez zespół z Monako (0:4). Dzień później na Parc Olympique Lyonnais znów miało dojść do spotkania z udziałem Polaków.
Tym razem było jeszcze gorzej, jeśli weźmiemy pod uwagę nasz narodowy aspekt. Kamil Grosicki rozpoczął mecz na ławce rezerwowych Stade Rannais, podobnie zresztą jak Maciej Rybus. Ten był jednym z rezerwowych piłkarzy OL.
Tymczasem na boisku ogromną przewagę mieli przyjezdni. To oni w zasadzie nie opuszczali połowy Lyonu, nie pozwalając mu na stwarzanie najmniejszego zagrożenia. Błędem Rennes było dopuszczenie do wyjątku. W 28. minucie Rachid Ghezzal zamieszał w polu karnym Czerwono-Czarnych, po czym zagrał mocno do Mathieu Valbueny. 32-letni Francuz od razu skierował futbolówkę do siatki.
Po zmianie stron byliśmy świadkami czegoś, co prześmiewcy nazywają ucztą dla wytrawnych kibiców. W dodatku kwadrans przed końcem sytuacja zespołu Grosickiego zrobiła się bardzo trudna po tym, jak czerwoną kartkę dostał Rami Bensebaini. Chwilę później natomiast trener gospodarzy przeprowadził trzecią zmianę. Rybus niestety nie znalazł uznania w oczach Bruno Genesio.
Polski skrzydłowy Rennes mógł jeszcze liczyć na wejście na plac gry, jednak szkoleniowiec gości nie przeprowadził trzeciej zmiany. Rennes z Lyonu wyjeżdża bez punktów, a gospodarze przeskakują w tabeli na czwartą lokatę.
Mateusz Bogusz z golem w MLS! Strzelił przeciwko byłej drużynie [WIDEO]
Pięciokrotny reprezentant Polski zdobył swoją trzecią bramkę w barwach Houston Dynamo. Jego nowy zespół pokonał LAFC, w którym grał w latach 2023-2025.
Sebastian Szymański w zimowym oknie transferowym zamienił Fenerbahce na Rennes. Teraz okazuje się, że ofensywny pomocnik po zaledwie pół roku może wrócić nad Bosfor.
Świetny dzień Polaków w 2. Bundeslidze! Dwóch piłkarzy z golem
Kapitalne popołudnie na zapleczu niemieckiej ekstraklasy przeżywają Dariusz Stalmach oraz Maik Nawrocki. Obaj zawodnicy wpisali się na liście strzelców w swoich spotkaniach po znakomitym uderzeniu głową.
Polak wygrywa z rewelacją Ligi Mistrzów i zalicza świetny występ. „Zamierzam wykorzystać swoją szansę”
Albert Posiadała zimą wrócił do Molde z wypożyczenia do Samsunsporu. W ostatnich tygodniach wszedł do bramki niebiesko-białych – od tego momentu zespół Martina Falka nie przegrywa. A ostatnio pokonał rewelację tego sezonu Ligi Mistrzów, Bodo/Glimt.