Robin van Persie na wylocie z Feyenoordu Rotterdam
Drugie miejsce w lidze może nie wystarczyć. W Rotterdamie coraz głośniej mówi się o rozstaniu z klubową legendą.
Robin van Persie może wkrótce zakończyć swoją pracę w Feyenoordzie Rotterdam. Według najnowszych doniesień z Holandii klub rozważa zakończenie współpracy z byłym znakomitym napastnikiem, który objął stanowisko pierwszego trenera w lutym 2025 roku.
Dla wielu kibiców była to wyjątkowa historia. Van Persie, legenda Feyenoordu, Arsenalu i Manchesteru United, wrócił do klubu, w którym rozpoczynał wielką piłkarską karierę. Wcześniej zdobywał doświadczenie jako szkoleniowiec młodzieżowych drużyn Feyenoordu, a także prowadził SC Heerenveen.
Od momentu przejęcia pierwszego zespołu Feyenoordu poprowadził drużynę w 58 spotkaniach, osiągając średnią 1,71 punktu na mecz w rozgrywkach ligowych.
Pod względem wyników sezon nie był nieudany. Feyenoord zakończył rozgrywki Eredivisie na drugim miejscu, ustępując jedynie dominującemu PSV Eindhoven, które przez większą część sezonu pozostawało poza zasięgiem konkurencji.
Mimo to w klubie mają pojawiać się wątpliwości dotyczące dalszej współpracy. Jak informuje portal FR12.nl, działacze nie są w pełni usatysfakcjonowani stylem gry prezentowanym przez zespół.
Według medialnych doniesień problemem nie są wyłącznie wyniki, ale również brak wyraźnego rozwoju indywidualnego zawodników oraz ograniczony progres drużyny na przestrzeni ostatnich miesięcy.
Właśnie dlatego coraz częściej mówi się o możliwym rozstaniu z Van Persiem jeszcze przed rozpoczęciem kolejnego sezonu.
Jakub Moder doznał urazu na piątkowym treningu. 27-latek przejdzie szczegółowe badania. Na razie nie wiadomo, na ile poważne okażą się dolegliwości Polaka.
Nowak sprawdził się w ataku. Stara się też mówić po czesku [WIDEO]
Wiktor Nowak wystąpił na pozycji napastnika i strzelił gola z rzutu karnego w meczu ze Zbrojovką Brno, zbierając pozytywne recenzje od sztabu Slavii Praga. Asystent trenera, Milan Kerbr, pochwalił Polaka za jego występ, a nagranie opublikowane przez klub w mediach społecznościowych pokazuje, że 22-latek stara się również mówić po czesku.
Zdrowie od dłuższego czasu nie oszczędza Jakuba Modera. Na horyzoncie pojawiło się jednak światełko w tunelu. 27-latek zaliczył epizodyczny występ w meczu Eredivisie.
Glupota. Niech dokupia Lewego I tytul murowany!